(http://i.imgur.com/A8Br5Hj.png)
Część klimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.***
~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater?
Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...
Mędrzec, wojownik, filantrop i dżentelmen. Obieżyświat, oraz człowiek-legenda, który podobno jednym ciosem potrafi powalić smoka, lub inną poczwarę, nękającą bezbronne lebiody z okolicznych wiosek. Może i czas nadgryzł go zębem, lub dwoma, a postępująca łysina wygląda conajmniej groteskowo, ale jest to defekt, na który można przymrużyć oko, oczy, powiekę lub powieki. W rzeczy samej, moi drodzy - najlepiej udawać, że te blade placki nie istnieją, gdyż nasz bohater ma na ich punkcie niemały kompleks.
Aż strach pomyśleć co może wyobrazić sobie przyszły kompan naszego bohatera. Podobno najbardziej liczy się pierwsze wrażenie, więc co jeśli pojawi się on bez przyłbicy? Czy ten temat zostanie kiedykolwiek poruszony podczas wspólnej podróży? Czy włosy naszego bohatera czeka dobre, czy złe zakończenie?
* * *
Widziałem ją, niczym ducha zwiastującego śmierć. Siedziała na swym brunatnym koniu, przeszywając mnie swymi srebrzystymi ślepiami. Przez ułamek sekundy miałem odwagę, by podnieść wzrok. Jej twarz była zmęczona życiem, nie wyrażająca emocji. Jedno z jej oczu z białą skazą; na policzkach dwa tatuaże, będące symetrycznym odbiciem śladów pazurów. W długich uszach talizmany; pół-księżyce, piórka, kości małych zwierząt. Nie wyglądała jak inne Elfy, które widziałem w swoim życiu. Brakowało jej tego naturalnego ciepła, radości z otaczającego nią życia. Jej krótkie, niebieskie włosy szargane były przez wiatr. Podkreślało to ostre rysy twarzy i napełniało me serce jeszcze większą grozą. Wojowniczka. Widać to było po manierze, budowie ciała. Przez jej ramię przewieszona była ciężka bojowa kusza. Gdy spuściłem wzrok, usłyszałem ciche pytanie, które padło z jej karmazynowych, chłodnych ust: "Daleko stąd do karczmy?". Zdobyłem się tylko na to, by wskazać jej drogę palcem.
~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś?
Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...
Czy próbowaliście kiedykolwiek sobie wyobrazić jak wyglądałby świat z perspektywy mrówki? Brzmi przerażająco, prawda? Wielkoludy, wielkie psie kupy, wielkie trawy i gigantyczne drzewa, a do tego próba przejścia na mrówczych nóżkach z Zakopanego do Gdańska zajmie całą wieczność. Teraz pomniejszmy ten mały świat tysiąc razy. Co jeśli portal prowadzi do wymiaru, w którym człowiek jest wielkości pantofelka i może obserwować bakterie, jako monstrualne, obrzydliwe potwory, ślizgające się po spoconej, człowieczej skórze. To obraz, do którego wolałbym nie wracać żadną ze swoich myśli, dlatego portal już nie istnieje - został zabity dechami i zalany kretem.
~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło?
Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".
Nie lubię o tym opowiadać, ale portal do innego wymiaru znajdował się w mojej pracy, w oberży "Maruśka". Wiem, że wspomniałem o zalaniu wejścia kretem i zabiciu go deskami, ale jeśli ktokolwiek z Was wypił kiedyś o jeden kieliszek za dużo, powinien doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że człowiek jest w stanie dokonać wtedy niemożliwego.
Jeden z klientów wszedł na zaplecze i zobaczył światło próbujące się wydostać z pomiędzy desek. Nie wiem co go ku temu pchnęło, ale rozbroił moją misterna konstrukcję i otworzył przejście dla zmutowanego robactwa do naszego świata. Myślę, że facet może się teraz postaraćo nagrodę Darwina. Jego krzyk - przerażający, mina - bezcenna, a gdy wbiegłem do kuchni i zobaczyłem pół-przezroczystą glisdę wysysającą krew z dziury wydrążonej w jego klatce piersiowej zrozumiałem, że będzie to bardzo nieprzyjemna noc.
Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!***
~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:- Axlay.3987
~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?- Zacząłem jakieś 12 lat temu od kościanek - Warhammer, Neuroshima, Wampir. Potem serwery RP w World of Warcraft - prowadziłem gildie, potem byłem członkiem, potem prowadziłem serwery RP. Gdy WoW mi się znudził, to ze znajomymi próbowaliśmy sił w innych MMO jako społeczność RP, więc można było mnie spotkac w SW: ToR, czy w GW2. Od paru lat odgrywam bardziej casualowo, co kilka miesięcy chodząc z kumplami na sesyjkę, albo dwie.
~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?- Dawno nie grałem (od 2013). Lore słabo pamiętam.
~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2? - LmA, Terzetto V
~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?- Glacial
~ Opisz siebie w kilku zdaniach.- Wysoki blondyn, 24 lata, nie byłem karany. Pracuję w startupie jako programista, w wolnych chwilach programuje, gram, korzystam z życia. Mam słabość do sztuki, kobiet i owoców morza. Lubię twórczość Masłowskiej i filmy Jarmuscha. W przyszłości planuje wyprowadzić się na skandynawię, bo zimno i fajno.
~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?- wieczorami
Mógłbyś mimo wszystko wykrzesać z siebie więcej i dopisać coś In Clima. Sama treść nie jest zła, pomimo tego iż większość zdaje się oscylować wokół polewania wszystkiego środkiem na krety (dzięki że mi przypomniałeś o tym jak duży mam problem z kretami we własnym grajdołku), ale to taka moja dygresja. Do tego momentu, powstrzymam się od ostatecznego werdyktu.
Edit@
Może być, na tak.
Tak przed oddaniem głosu. Czemu człowiek_raptor?
Szybko się zabrałeś za to podanie, nawet nie musiałem Cię o nie męczyć. ;D Na Tak.
Przekonałeś mnie tą niekaralnością. TAK
@Zerwan - bo pewnie gryzie po kostkach.
Za.