(http://i.imgur.com/A8Br5Hj.png)
Część klimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.***
~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater?
Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...
Pracowałem właśnie w ogrodzie przed domem. Ręce pociły się ściskając manipulator, tak generalnie to pociłem się cały. Ze złości. Obcięli dotacje, innym zostawili a mi obcięli. Ale to nie jest ostatnie słowo Nooma. Poczułem magię, lekko wysondowałem kierunek i rodzaj, otworzyłem się. Na podwórku stał norn. Wielki norn ... z olbrzymią tarczą na plecach. Tak olbrzymią, że mój stół do posiłków był przy niej taboretem. Z pod czarnego hełmu wystawały długie, proste blond włosy. Czułem się prześwietlany spojrzeniem błękitnych oczu, bystrych oczu ... i dobrych. Przybysz był wieku około 40 lat, choć nie znam się na fizjologi nornów. Cały ubiór był czarny, przeplatany gdzie nie gdzie złotymi ornamentami a na pancerz nałożony był płaszcz i to dość znoszony płaszcz. Do pasa przymocowana była pochwa, z której wystawała rękojeść jednorękiego miecza, Rękojeść była piękna i złota, wydawało się, że złote inkrustacje na pancerzu były cyzelowane pod tą rękojeść. Złote były też rogi zakrzywione, spiralnie kręte do dołu odchodzące od hełmu a na jego środku symbol... intrygujący i jakoś tak dziwnie znajomy. Zapatrzyłem się na niego, po chwili przypomniałem sobie i zrozumiałem. Obcy chyba to zauważył, uśmiechnął się i powiedział dźwięcznym głosem
- Pakuj się Asuro Herezjarcho.
Tak też uczyniłem.
~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś?
Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...
Kiedy wypadłem z portalu pierwsze co zobaczyłem to błyskawice i jakieś dziwne wyładowania. W odległości około 100m. ode mnie jakieś 3 istoty robiły pokaz sztucznych ogni. rozejrzałem się dokładniej, Niebo było karmazynowe, za mną słyszałem szum fal a przede mną plaża dość płynnie przechodząca w może. Z prawej strony plaża kończyła się mangrowcami a gdzieś ostro na lewo wznosił się wapienny klif. Najciekawsze jednak było to, co było prze mną. Za łąką były jakieś bardzo dziwne konstrukcje, niektóre monolity, bo to chyby były monolity, lewitowały i czymś fioletowo emanowały. Najceikawsze jednak było to co było przed nimi a czasami pod nimi i za nimi, czyli trzech cudaków. Dawno już spostrzegłem, że nie puszczają sztucznych ognii a walczą i to dość zajadle. Moja sympatia naturalnie skupiła sie na czlowieku. I nie miało to znaczenia, że była dość atrakcyją kobietą w średnim wieku. W ręku trzymała dość krotki dziwny przyrząd, którego nazwa do dzisiaj pozostaje dla mnie tajemnicą i wytwarzała z niego jakieś źródło energii którą raziła 2 potwory, czasami zgrabnie robiąc uniki. (Tak na marginesie pod wpływem perswazji wujka Andzeja zgodziłem się, że mogły to być czary). Pierwszy z potworów był półolbrzymem ubranym na czarno z lekką domieszką złota. W rękach miał olbrzymią tarczę i miecz. Pamietam głównie tarczę. Krzyczał coś do tego drugiego cudaka o jakiś Herezjarchach, założyłem więc, ze są heretykami a ja wiadomo Polak, katolik. Drugi stworek przypominał przerośniętego latlerka z długimi uszami. Dzierżył on jakiś dziwny manipulator i próbował uruchomić jakiegoś kontrukta. (Słowo konstrukt to również wymysł wujka Andrzeja). Jak mnie zobaczyli heretycy to dawali mi znaki abym uciekał, rzekłbym probowali przegonić. Jakże inna była reakcja ciemiężonej kobiety, która to zapraszała mnie abym podszedł bliżej. Poczułem przemożną chęć pomocy biednej niewieście. Wiedziony wrodzonym instynktem skradając się kocimi ruchami podkradłem się do latlera-goblina i wyrwałem ten dziwny manipulator. W ich oczach zobaczyłem bezbrzeżne zdziwienie i poczucie porażki, może też nutę utraconej na zawsze nadzieii. Z koleji oczy kobiety wyrażały tryumf. Zrobiła jakiś gest i ocknąłem się przed Maruśką.
~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło?
Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".
Jutro imieniny Magdy i musiałem wcześniej zamknąć, a że jutro czwartek to nie miałem aż tak dużych wyrzutów sumienia. Przed zamknięciem około godziny 1.00 wpadł Andrzej i spytał czy nie widziałem Stefana. Nie zwróciłbym na to normalnie uwagi ale to dziwnym trafem miało dość brzemienne skutki. Około drugiej ktoś zaczął walić w drzwi. Sprawdziłem nas kamerze kto to i skonstatowałem, że znalazł się Stefan. Jak wszedł od razu rzucił mi, że musi się napić. Ręce mu drżały a w spojrzeniu miał obłęd. Zaintrygowało mnie to, bo nie był za bardzo pijany, zacząłem nalewać mu drinka czekając co mi opowie. w tym czasie na bar położył dziwny wihajster. Myliłem się gdyż chyba był pijany i po 15 sekundach przestałem go słuchać. mówił coś o tym jak ratował jakąś księżniczkę z rąk olbrzyma i lubieżnego karła.. Nawijał a ja zacząłem żałować, że go wpuściłem i kończyłem sprzątanie. Okazało się, że niepotrzebnie. Po chwili drzwi wyleciały z zawiasów a w futrynach zjawił się bardzo przerośnięty Skandynaw w pełnym pancerzu. Choć jego olbrzymia tarcza rzucała się w oczy to nie przykuwała uwagi tak bardzo jak miecz, gdyż ten własnie wylądował na moim barze. Skonstatowałem, że nie była to atrapa, bo zamiast jednego baru miałem teraz dwa. Chwycił Stefana za gardło i mówiąc coś w dziwnym języku odrzucił w kąt. Schował miecz do pochwy, wziął dziwny wihajster, który przyniósł stefan i skierował się do wyjścia. Na odchodnym zatrzymał się i wygłosił około minutową tyradę wskazując na biednego Stefana. Niestety Norweskiego nie znam więc nic nie zrozumiałem. Rzucił mi jeszcze dwie srebrne monety, po czym wyszedł. Co ja powiem teraz Magdzie.
Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!***
~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:- Qutlas.7601
~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?- Około 20 lat temu grałem dość dużo w różne autorskie systemy RPG głównie w świecie SW i Wiedzmina. Masa komputerowych, ostatnio w The Old Republik
~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?- tutaj nie jest już tak rózowo, pare lat temu kupiłem gre ale po chwilowym pograniu miałem dość długą przerwę. Gram intensywniej od około 2 tygodni.
~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2? - Imperium Malaziańskie
~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?- Na czacie w grze
~ Opisz siebie w kilku zdaniach.- Miłośnik filozofii, historii, Dostojewskiego, Hugo, Sapkowskiego, Gwiezdnych Wojen, kina S-F i masy innych rzeczy. Od około pięciu lat fan Tatr. Generalnie mam też tendencję działania w kierunku rzeczy zbytecznych.
Muzykę lubię ciężką i bluesową, generalnie lubię kolesi, którzy potrafią grać na żywych instrumentach. Brakuje mi RP, choć mam świadomość, ze pewno nie tłuczecie w RP non stop. Inne aspekty gry też mnie interesują, mechanika jest tu inna niż w SW TOR i nie wszystko ogarniam jeszzce.
~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?- w dni powszednie od około 17.30 do 22.00. w weekendy różnie
Jak najbardziej na tak.
P.S. + za Dostojewskiego :D
W godzinach, które podałeś nietrudno będzie Ci znaleźć osoby do RP, zarówno luźnego, jak i bardziej zorganizowanego - większość eventów zaczyna się u nas o 20
Jestem za Okresem Próbnym