L6F

Rekrutacja => Podania zaakceptowane => Wątek zaczęty przez: Tank w Luty 07, 2019, 03:28:40

Tytuł: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Tank w Luty 07, 2019, 03:28:40
(http://i.imgur.com/A8Br5Hj.png)

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Kira znała tę postać. Odziana w zbroję, która przetrwała już wiele starć. Ze smokami, z bogami, ze zmarłymi, żywymi i nieumarłymi. Pogromca smoków, zabójca bogów, albo po prostu dowódca paktu. Osoba, która wróciła z martwych, aby pokonać szaleńca i zapewnić lepsze jutro dla tych, którzy sami nie mieli takiej mocy. Osoba, o której głośno było w każdym zakamarku tego świata. We własnej osobie przekroczyła właśnie próg skromnej stadniny raptorów należącej do Kiry.
Dziewczyna niezwłocznie zeskoczyła ze swojego podopiecznego i ruszyła w kierunku nowo przybyłej postaci.
- Dowódco! - Rozpoczęła kłaniając się nisko. - Czym zasłużyłam sobie na tą przyjemność?
W jej głosie nie było sarkazmu, ale od razu poczuła, że niewłaściwie rozpoczęła rozmowę.
- Potrzebuję pomocy. - Odparł dowódca.
- Mojej? - Zadziwiła się Kira. - Co mogę zrobić?
- Muszę przedostać się przez lasy Terratonin. Nikt nie może mnie zauważyć, a czas się kurczy. Potrzebny mi transport. Transport, którego nie da się ani zobaczyć, ani wykryć. Ponoć twoje raptory są w tym dobre.
Kira założyła na ręce na siebie.
- Kiki! - Krzyknęła.
Znikąd, tuż obok niej, pojawił się ponad dwumetrowy zwierz, inny niż te, które dowódca do tej pory znał. Całkowicie czarny. Łuski pokrywające jego masywne ciało zdawały się jakimś cudem mienić tą czernią wokół.
Kira położyła dłoń na boku swojego podopiecznego, a jego ciało natychmiast zareagowało. Puls czerwonego światła przepłynął leniwie po korpusie gada aż do głowy. Gdy tylko czerwona poświata zniknęła, jaszczur po prostu wyparował.
- Moje zwierzątka mogą pomóc. Ale to nie będzie tak proste. Raptory potrafią się kamuflować, ale ich jeźdźcy już niekoniecznie. - Powiedziała Kira poklepując niewidzialne cielsko obok niej. - W ukryciu jeźdźców mogę pomóc ja. 


~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Ocknąłem się z potężnym bólem głowy. Kiedy tylko spróbowałem otworzyć oczy migrena rozsadzająca mi czaszkę od środka skutecznie odwiodła mnie od tego wspaniałego pomysłu.
"Dobra, powoli." - Pomyślałem.
Nieprzerwany i okropnie denerwujący pisk powoli zaczął słabnąć, a ja mogłem wsłuchiwać się w dźwięki otoczenia. Nie wiem czego się spodziewałem, ale na pewno nie dialogu.
- To już czterdziesty szósty przypadek w tym kwartale, Sinnok! Czterdziesty szósty! Gdyby moi przełożeni dociekli  do jakich haniebnych uchybień tu dochodzi, straciłbym nie tylko laboratorium, ale i szacunek, na który pracowałem całe swe życie. Czy do twojego zalesionego łba w ogóle dociera powaga tej sytuacji?!
- Portal chyba jest niestabilny.
- "CHYBA"?! Panie i Panowie, mamy zwycięzcę! Za błyskotliwe odkrycie w dziedzinie dedukcji na podstawie percepcji, złotą statuetkę otrzymuje niespodziewanie młody sylvari - Sinnok! "Chyba" nie jest słowem w pełni deskryptywnym w naszym przypadku. "Chyba" powinienem poszukać nowego pomocnika! To oczywiste, że portal jest niestabilny ty niedorozwinięty, zgniły... ah, nie mam na to cierpliwości...
- To dlaczego oni przechodzą a my nie możemy?
- Dlatego mój ty mały geniuszu, iż portal jest unilateralny.
- Uni...la...co?
- Unilateralny ty abderyto. To znaczy działający w jedną stronę. Dlatego też on mógł trafić tu, a my nie możemy trafić tam... gdziekolwiek "tam" jest.
- Co z nim zrobić?
- To samo co z ostatnimi dwunastoma. Okazów eksperymentalnych mamy aż nadto. Dźgnij w serce i zanieś do utylizatora śmieci.
Nigdy w życiu nie poderwałem się tak szybko. Nagły przypływ adrenaliny pokonał nawet dominujący w mej głowie mętlik. Wciąż półleżąc, odepchnąłem się rękoma i nogami, starając się oddalić od źródła dźwięku. Pokonałem może cztery metry zanim natrafiłem na ścianę za mną. Podnosząc się szybko analizowałem otoczenie. Znajdowałem się w budynku, o strukturze jakiej nie widziałem nigdzie indziej. Ściany z materiału przypominającego kamień pokryty mchem nachylone były pod niewielkim kątem. Wzdłuż każdej z nich przebiegał pas błękitnych lamp, rozświetlających pomieszczenie, w którym się znalazłem. Nie było wiele do rozświetlenia. Praktycznie całe wnętrze było puste. Nade mną portal, przez który jak kompletny półgłówek postanowiłem przejść, a pod nim człowiek, ale inny niż jakikolwiek jakiego w życiu spotkałem. Wyglądał jakby cały był z bordowej kory i pokryty jasnozielonymi liśćmi. Obok niego ze złowieszczym wyrazem twarzy, lub tego co twarz przypominało, stało... coś. Sam nie wiem. Ni to człowiek, ni szczur, ni zając. Dwie nogi, dwie ręce, para uszu i oczu, ale skóra szara jak listopadowe niebo, a zęby wyszczerzone w moim kierunku to same kły, albo raczej kiełki, bo osobnik nie sięgał mi nawet do piersi.
- Gdzie jestem?! - Wykrzyczałem starając się brzmieć groźnie.
- Oh? Ten się obudził. - Odezwał się leśnogłowy.
- Błyskotliwa obserwacja Sinnok. Jak zwykle z resztą. Moje najszczersze gratulacje.
- Gdzie jestem?! - Powtórzyłem głośniej.
- Zgadując po nietypowym doborze garderoby, ośmielam się wysnuć wniosek, iż daleko od domu. Witamy w Rata Sum.


~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Początek tygodnia w "Maruśce" był zawsze potwornie pusty. Jedni nie wytrzeźwieli jeszcze po wczorajszych imprezach, inni nie mogli pozwolić sobie jeszcze na coś mocniejszego.
Mimo to, Brandon lubił tą zmianę. Jeśli ktoś się pojawiał, to najczęściej były to pary, albo trójki, potrzebujące coś przedyskutować na neutralnym gruncie. Żadnych awantur, pijactwa, ani innych nieciekawych incydentów. Tym razem jednak, wieczór stawał się nudny nie do wytrzymania. Facet mógłby przysiąc, że zapłaciłby za jakąkolwiek formę rozrywki. Leniwie podpierając brodę ręką na blacie obserwował drzwi, jak gdyby miało to w czymś pomóc.
Nieoczekiwanie, pomogło.
Do oberży wkroczył zamaskowany mężczyzna. Mową ciała nie wskazywał niczego nietypowego, lecz był to pierwszy raz kiedy Brandon widział sylvari w goglach i masce. Sylvari rozejrzał się po wnętrzu. Oprócz niego i barmana, w środku siedziała tylko jedna klientka, popijająca wino, trzymając złote pióro w prawej dłoni, a po jego prawej, w rogu tej przemiłej miejscówki, na pianinie pogrywał starszy, łysiejący już facet. Liściasty przysiadł spokojnie przy ladzie.
- Co podać? - Zapytał zaintrygowany Brandon.
- Whisky.
Barman odwrócił się, by złapać za butelkę i odpowiednie naczynie.
Wtem huk, trzask pękającego szkła i drugi huk. Muzyka ucichła. Wystraszony dźwiękiem Brandon upuścił całą butelkę, ale straty zaczynały się dopiero tutaj.
Kiedy odwrócił się z powrotem jego grajek i przyjaciel, powoli osunął się na ziemię, kreując kałużę krwi. Klientka z piórem, pustym spojrzeniem wpatrywała się w wylewającą się na jej notatki szkarłatną ciecz. Lecz jej kielich z winem stał niewzruszony, a pustka w głowie stała się dosłowną i wieczną.
Sylvari wciąż siedział spokojnie, wyraźnie wpatrując się w Barmana.
- Mam parę pytań, Brandon.





Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Tank.5203

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Żadne, bądź znikome. Widziałem jak ludzie grają, nigdy nie grałem samemu.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Przyjaciel, po długich namowach, nakłonił mnie do gry w GW2 7 Maja 2017. Miernie w porywach do nieźle. Czytałem kilkanaście różnych stron na oficjalnym wiki, ale zawsze znajdzie się coś nowego.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Venturis - Gildia, w której wciąż jestem, drużyna, do której należą wszyscy moi przyjaciele z prawdziwego życia, którzy posiadają grę.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Reklama na czacie głównym (Dzięki pan Rammond). Uznałem, że chciałem spróbować roleplay. Do tego okazaliście się być grupą naprawdę zwariowanych, zajebistych ludzi.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Sup, yo?
Jestem Tank, chodź na imię mi Darek, ale nickname trzyma się mnie bliżej niż imię. Na tyle mocno, że na oficjalnych dokumentach wyższych uczelni widniałem jako Dariusz Tank Nazwisko. W swoim krótkim życiu pracowałem już w paru miejscach, ale zawsze z ludźmi. Z tych ważniejszych - prowadziłem kawiarnię, a teraz pracuję w sklepie z droższymi alkoholami. Mówią mi, że jestem ekstrawertykiem. Noszę dwukolorowe włosy, zawsze w różnych kolorach. Jestem uzależniony od muzyki. Interesuję się czołgami (Go figure), esportem i czymkolwiek interesują się moi przyjaciele. Lubię pisać, ale najczęściej jest to chłam, choć, mówią mi, że nie.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Zależy od dnia. Potrafię być od 13:00 do 02:00, a bywa tak, że pracuję 12h i nie ma mnie prawie wcale. Jeśli mnie szukać, to polecam między 20 a 1 w nocy.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Pacig w Luty 07, 2019, 09:10:54
Elko, tak jak ta lala.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Zav w Luty 07, 2019, 09:57:26
Ja go tam lubie, wiec odpowiedz jest jasna, lecz nie powinnienem się kierowac czynnikami zewnetrznymi. Podanie napisane przyzwoicie jak czesc OOC, tak tez IC(Historia w miare ciekawa, a ortografia nie jest u ciebie problemem) . Pokazales sie juz na rpach co jest dla mnie juz bardzo wielkim plusem, a zlozenie podania po takim krótkim czasie pobytu w gildii jeszcze wiekszym. Dla mnie jest to pewne tak.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Mimetka w Luty 07, 2019, 10:26:25
Jak najbardziej na tak. Gigantyczny popielec rządzi.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Erza w Luty 07, 2019, 11:22:41
Oczywiście na TAK. Widać, że lubisz pisać, a i Twe chęci by zacząć rpić są godne podziwu.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Nish w Luty 07, 2019, 16:24:21
Część fabularna podania mi się bardzo podobała. Nie miałam okazji Cię spotkać w RP, ale "legenda" Cię wyprzedza - dotarły do mnie pogłoski o tym wielkim popielcu. Fajny wesoły człek z Ciebie, charakterystyczny to w sumie nawet mogę być na tak
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Lunar w Luty 07, 2019, 16:35:02
Za.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Glacial w Luty 08, 2019, 00:19:00
Jak najbardziej na TAK, choć jeśli popielec będzie za duży to będziemy go kurczyć w praniu.
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Farrand Humfrey w Luty 08, 2019, 08:45:25
(https://memegenerator.net/img/instances/68825894/navy-seals-of-approval.jpg)
Tytuł: Odp: Podanie - Tank.5203
Wiadomość wysłana przez: Glacial w Luty 08, 2019, 13:37:49
[align=center](http://i.imgur.com/4DNXXDA.png)


Udało Ci się pomyślnie przejść przez Okres Próbny! Twoja ranga została zmieniona z "Kandydata" na "Rekruta". Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów z dalszymi wskazówkami i namiarami na Twoje konto na naszej wiki.
[/align]