[align=center](http://i.imgur.com/A8Br5Hj.png)[/align]
~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...
[align=center]Maciej cmoknął z niezadowoleniem. Odkąd został najwspanialszymnajznakomitszyminajsławniejszym wojownikiem (a jak wiele osób wie, zawód to nie jest prosty), takiej miernoty jeszcze nie widział. Jednakże testy na ojcostwo nie dawały złudzeń, iż właśnie ten boroczek jest jego synem, a kalendarz (przy akompaniamencie kolegów) dał do rozumienia, że dzień zabrania dziecka do pracy przypada właśnie dzisiaj. Zresztą nie bez powodu Maciek był tym, kim był. Już jako młody chłopak przerastał rówieśników o blisko głowę, zaś jego siłą mało który dorosły mógłby się pochwalić. Dlatego w jego wsi od razu wydano werdykt, który jednoznacznie określił go jako "czaromagowy pomiot" co oznaczało stos. Gdyby nie jego mentor, Bart (imię to przyjął, kiedy lud powiedział, że "Bartek" jest za mało wojownicze) który akurat przejeżdżał przez ową wieś, pewnie byłby dzisiaj kupką sczerniałych kości, nie czujących potrzeby umartwiania się nad czymkolwiek. Cmoknął raz jeszcze, przeczesał palcami długie, proste blond włosy, poprawił naramiennik na muskularnym ramieniu, klepnął miecz przypięty do pasa i zerknął czy ma w kieszeni kluczki do motoru. [/align]
[align=center]- Obyś nie piszczał jak baba. - Powiedział, wsiadając na motor, a młodemu rzucił kask. - Fajni kolesie nie piszczą jak baby. - Dodał jeszcze, starając się, aby w jego głosie było słychać twardą nutę, która zamaskowałaby irytację. [/align]
[align=left]~ Dzisiejszego dnia postanowiłeś porzucić dotychczasową codzienną rutynę swojego domu i zmienić coś w swoim życiu. Założyłeś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wyruszyłeś na spacer po okolicy. Widziałeś wiele cudów, które nigdy wcześniej nie rzuciły Ci się w oczy, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który właśnie przemierzasz, wszystko co napotkałeś na swojej drodze...[/align]
[align=center]Wstałem od komputera, czując wilgoć na całym ciele. Ten wynalazek był zdecydowanie dobrą rzeczą, aczkolwiek silnik parowy w małym pomieszczeniu nie był najlepszym rozwiązaniem. Może kiedyś wynajdą wersję napędzaną siłą wiatru, przemknęło mi przez głowę. Nie łudziłem się jednakże, iż stanie się to za moich czasów, gdyż jak powszechnie wiadomo, silnik parowy był bezapelacyjnie najlepszym rozwiązaniem. Chociaż podobno jeden świr z nowego lądu ostatnio bredził o wykorzystaniu piorunów. Cóż za niedorzeczna myśl. Ubrałem to co zawsze, po czym udałem się popisaną i brudną klatką na dół. Na samą myśl o kolejnym dniu za ladą Maruśki mnie skręcało. Ale co mogłem na to poradzić. Rozejrzałem się po okolicy znajomej do bólu. Po ulicy przejeżdżały kolejne personalne parowozy, czasem między nimi śmignął motor. Nic nowego. Ruszyłem tą samą ścieżką, którą chodziłem od zawsze, jak zwykle się wyłączając. Dlatego dopiero po chwili dotarł do mnie głos jakiegoś człowieka. [/align]
[align=center]- Którędy do Maruśki?! - Zapytał... MACIEJ! Stałem oniemiały, czując wielką gulę w gardle. Mój idol pytał mnie o Maruśkę. Nie miałem pojęcia po co była mu ta wiedza, ale nie mogłem zmarnować takiej okazji. [/align]
[align=center]- To tutaj niedaleko, właśnie tam idę... - Wziąłem głęboki oddech, starając się nadać swojemu tonowi nonszalanckie brzmienie. - W sumie pracuję tam jako barman. [/align]
[align=center]- Barman? To świetnie, wskakuj na pakę. A tą babą się na przejmuj. - Powiedział Maciej, gestem pokazując mi tył motoru, gdzie siedział zapłakany chudzielec. Na oko miał z piętnaście lat, ale był ode mnie wyższy. Chociaż dwa razy chudszy. Nie namyślając się wiele wsiadłem na maszynę, a po chwili już mknęliśmy w pokazanym przeze mnie kierunku. [/align]
[align=left]~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka". [/align]
[align=center]Podróż trwała dosłownie parę minut. Zszedłem z maszyny pierwszy, potem zszedł chudzielec, a na końcu Maciej. Splunął posępnie na ziemię, poprawiając spięte w kucyk włosy. Ruszyłem przodem, resztkami sił powstrzymując się przed zasypaniem tego wspaniałego wojownika wszystkimi pytaniami, które kłębiły mi się teraz w głowie. Przed lokalem czekały już dwie kelnerki, Maryśka i Pyśka, najwyraźniej podekscytowane widokiem bohatera w takim miejscu na równi ze mną. Co więcej, widziałem w ich oczach zazdrość, przemieszaną z uznaniem. W końcu sam Maciej podwiózł mnie do pracy. [/align]
[align=center]Kiedy już wszystko było otwarte, do oberży zaczęły się złazić pierwsze wioskowe pijaczki. Większość z nich w swojej ignorancji nie widziała nawet, że siedzą w jednym budynku z największym bohaterem naszych czasów, ale co tam. Miałem dzięki temu więcej czasu, aby wlepiać oczy w Macieja i wymyślać dialogi, gdyż bałem się zagadać. Maciej zaś na siłę wlewał kolejny kufel cienkiego piwa w usta chuderlaka. Najwyraźniej zirytowany efektami owego pojenia (dzieciak ciągle ryczał, co dawało mi również do myślenia skąd on bierze tyle wody w organizmie), wstał od stolika, wziął boroczka za fraki, a następnie przywiązał do jednego ze słupów, będącymi filarami nośnymi Maruśki. [/align]
[align=center]- Wyjdźcie na chwilę stąd. - Powiedział donośnym głosem. - Obsługa też. - Dodał twardo, patrząc głównie na mnie. Wzruszyłem ramionami, opornych pijaczków przekonałem do wyjścia kijem i tak w kilka chwil oberża została pusta, nie licząc tamtej dwójki. Skoro Maciej tak chciał, to tak się musiało stać. Do naszych uszu ciągle dolatywał bek, ale nikt nie reagował. Byliśmy ciekawi co zrobi najwspanialszynajznakomitszyinajsławniejszy wojownik. Ten otworzył drzwi Maruśki z buta, następnie wskoczył na motor. [/align]
[align=center]- Adios plebsy. - Krzyknął radośnie, rzucając przez uchylone drzwi zapałkę. Drewniany budynek, chyba czymś oblany od środka, zajął się natychmiastowo. [/align]
[align=center]Patrzyłem z podziwem jak mój idol znika na linii horyzontu. [/align]
[align=center]Ten to umiał radzić sobie z problemami. [/align]
[align=center][img=401x114]http://i.imgur.com/sE80ciF.png[/img][/align]
[align=center]Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!
~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2:
- Zerwan.9176
~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?
- Duże. Tak. Tak i tak. Ogólnie gram w erpegi od dobrych siedmiu lat. Zarówno te na peceta, planszowe oraz mówione. Miałem możliwość zagrania w olbrzymią ilość mechanik, z czego chętnie korzystałem, więc jestem z tematem mocno za pan brat.
~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś swoją znajomość lore tej gry?
- Konto w jedynce ma 75 miesięcy, a w dwójce 1060 dni. Lore znam może nie mistrzowsko, ale z pewnością dobrze.
~ W jakich gildiach byłeś wcześniej, grając w Guild Wars 2?
- Trochę dużo pisania. Powiedzmy, że byłem zarówno w gildiach pvp, wvw, pve, casualowych, hardcorowych, pvx. Wszystko tbh.
~ W jaki sposób dowiedziałeś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?
- Przez Kariego i Glaciala chyba. A czemu chcę dołączyć? Bo nie mam co robić w gw, więc chętnie bym sobie poerpił.
~ Opisz siebie w kilku zdaniach.
- Pewnie niektórzy kojarzą mnie jeszcze z LmA. Inni moją nie kojarzyć, ale mogli słyszeć. A jeszcze inni... Ale mniejsza. Wiem, że mam taką, a nie inną opinię, która moim zdaniem jest trochę nietrafiona, a wzięła się przez osoby, które nie do końca znały całą sytuację, ale postanowiły o owej pogadać. [/align]
[align=center]Chciałbym jednak, aby nikt się ową opinią nie kierował przy podjęciu decyzji, gdyż nie ma ona związku (i wpływu) na moją obecną chęć dołączenia. Poza tym ludzie, którzy mnie znają, wiedzą że jestem osoba raczej rozgadaną, bezpośrednią i szczerą. A poza tym przeraźliwie lubię jogurty pitne. Po prostu je uwielbiam.
~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?
- Zależy od pracy, ale najczęściej moje ranki (13+) i wieczory/noce.[/align]
Z LmA cię raczej nie znam, najwyraźniej grałeś, gdy ja miałam przerwę. Do plotek o tobie się nie odniosę, choć jednak większość słyszałam mało pochlebnych, domyślam się, że nie bez powodu.
Podanie samo w sobie mi się podoba.
Tyle, że jestem na nie z pewnego "osobistego" powodu. Otóż rpiłam sobie kiedyś ze znajomymi w Snowden, a ty oraz jeszcze jeden gracz uporczywie nam przeszkadzaliście (m.in. skacząc po naszych postaciach, załączając skille tonicowe, pisząc jakieś bzdury, itp.). To w sumie nie było tak dawno temu.
Także jeśli nie potrafisz uszanować, albo przynajmniej nie przeszkadzać rpiącym ludziom, to ja nie widzę dla ciebie miejsca w tej gildii.
---
W sumie jak się chwilę zastanowiłam to dwa razy zdążyłeś przeszkadzać w rp, na którym byłam.
Faktycznie, reputacji za dobrej to Ty nie masz. Zdążyłeś sobie wyrobić opinię trolla i osoby, która lubi przeszkadzać podczas roleplay. Nie mniej ostatnio pojawiłeś się parę razy podczas naszych klimatów i nie przeszkadzałeś, a normalnie odgrywałeś swoją postać. Dlatego jestem w stanie dać Ci szansę sprawdzenia się, czy faktycznie będziesz potrafił zachować powagę podczas eventów. Jestem na tak, jednak pamiętaj aby się pilnować, bo podczas pobytu w gildii uciążliwe zachowanie może nie być dobrze potraktowane.
Raczej ciężko jest zapomnieć Zielonego Ziemniaka tańczącego w siedzibie w różowym armorze z tekstem że to jego śpioszki. Nie byłem wtedy jeszcze na tyle "wkręcony" w towarzystwo by słuchać co kto o Tobie mówi. Nie mniej jednak, podanie jest przyzwoite i cóż, wierzę że poważnie chcesz zająć się RP patrząc po ostatnich sytuacjach gdy witałeś u nas swoją postacią. Dlatego jestem na tak
Pamiętam to. Mój pierwszy spontan z LmA w ich siedzibie i Zielony Ziemniak w różowej piżamce. Wtedy pomyślałam, że przechodząc z WoWa an GW2 popełniliśmy błąd i wykonaliśmy ogromny krok w tył, jeżeli chodzi o RP. Zraziłam się wtedy do spontanów na bardzo długi okres czasu.
Jeżeli faktycznie zmieniłeś swoje podejście jestem na bardzo małe, nie do końca pewne tak, jednak pamiętaj - jeżeli znów mnie czymś tak bardzo niepoważnym jak Zielony Ziemniak zirytujesz, będę gotowa odkręcić moją decyzję. Wygłupy wygłupami, ale zależy nam na tym, by wszystkim nowicjuszom było jak najlepiej i aby nikt nie czuł się nieswojo na RP, nie rozumiejąc dziwnych żartów.
edit: Właściwie nie chodzi mi tylko o samą postać i jej odgrywanie. Przeszkadzanie w RP jest sprzeczne z regulaminem roleplay zamieszczonym na tym forum.
Ja od rana się nad tym zastanawiam. W sumie nadal mi ciężko podjąć jednoznaczną decyzję. Osobiście i personalnie nic do ciebie nie mam jednak twoje RP stawia to podanie mi pod wielkim znakiem zapytania. Twoje postacie... cóż Zielony Ziemniak to chyba była ewidentna kwintesencja tego jakie możesz mieć podejście do RP. Do tego doskonale wiem czemu poleciałeś z LmA i tego też się obawiam, że zaczniesz u nas praktykować. Również tak jak Cath napisała, masz tendencje do trolowania i przeszkadzania. Choć z drugiej strony ostatnio do nas wpadałeś na luźne RP i zachowywałeś się całkiem spoko, co sprawia, że może faktycznie masz ochotę powrócić do czynnego RP w miarę normalny sposób.
Więc jestem za okresem próbnym na chwilę obecną z ostrym obserwowaniem Twojego zachowania. Jednakże nawet i po nim raczej uważam, że powinno się mieć na ciebie oko i jakikolwiek wybryk z twojej strony powinien być od razu skutkowany wywaleniem.
I nie... tym razem już ożywiania martwych nie wchodzą w grę xD
Cytat: 'Mimetka' pid='62' dateline='1437828084'Ja od rana się nad tym zastanawiam. W sumie nadal mi ciężko podjąć jednoznaczną decyzję. Osobiście i personalnie nic do ciebie nie mam jednak twoje RP stawia to podanie mi pod wielkim znakiem zapytania. Twoje postacie... cóż Zielony Ziemniak to chyba była ewidentna kwintesencja tego jakie możesz mieć podejście do RP. Do tego doskonale wiem czemu poleciałeś z LmA i tego też się obawiam, że zaczniesz u nas praktykować. Również tak jak Cath napisała, masz tendencje do trolowania i przeszkadzania. Choć z drugiej strony ostatnio do nas wpadałeś na luźne RP i zachowywałeś się całkiem spoko, co sprawia, że może faktycznie masz ochotę powrócić do czynnego RP w miarę normalny sposób.
Więc jestem za okresem próbnym na chwilę obecną z ostrym obserwowaniem Twojego zachowania. Jednakże nawet i po nim raczej uważam, że powinno się mieć na ciebie oko i jakikolwiek wybryk z twojej strony powinien być od razu skutkowany wywaleniem.
I nie... tym razem już ożywiania martwych nie wchodzą w grę xD
Okres Próbny. Pokaż się z dobrej strony, zostaniesz na dłużej. W końcu nowa gildia - nowy start. Imo czysta karta.
Jestem za Okresem Próbnym. Wiemy na co cię stać jeszcze z LmA, więc uważaj jak stawiasz kroki.
Z jednej strony pochlebia mi, że większość osób jest zdecydowana na postawienie plusa przy moim nicku, jednakże chciałbym też sprostować jedną kwestię. Mianowicie pragnę przypomnieć, iż powodem mojego odejścia z LmA nie był poziom mojego RP. Faktycznie, bywały dni kiedy podchodziłem do spontanów bardzo luźno, pozwalając sobie na dużo, jednak koniec końców każda moja postać miała jakiś wyraźny pomysł na prowadzenie i historię. Miałem też kilka eventów na koncie, z tego co mi wiadomo przyjętych pochlebnie oraz kilka spontanicznych eventów (które były wyżej poziomowo, niźli późnonocny event "na haju"), które również były dobrze odebrane.
Moje tarcia w LmA były spowodowane językiem, zachowaniem i kulturą, kiedy to w zbyt żołnierskich słowach wyłożyłem co sądzę o niektórych osobach. Bezpośrednią przyczyną to nie było, ale było to zadarcie, które z kolei na dłuższą metę spowodowały moją poważną sprzeczkę z wysoko postawionymi osobami. Dlatego właśnie zaznaczyłem w podaniu, aby nie kierować się plotkami o poziomie mojego odgrywania, które według mnie są wyssane z palca, ani owym językiem (jak i całą akcją), która była wymierzona w konkretne osoby.
Co do samego Ziemniaka - mimo głupiego imienia, była to jedna z postaci, która miała mocną i wyraźną historię, więc tańczenie na belce raz na x czasu, jest akurat ujmą dla całokształtu owego sylvari (który teraz jest kobitą, dodam na marginesie).
Nie znam Ciebie osobiście, więc nie mam z Tobą żadnych skojarzeń i gdybym miała ocenić jedynie na podstawie tego, co napisałeś, to byłabym za okresem próbnym bez większego zawahania.
Jednak biorąc pod uwagę doświadczenia innych graczy, pojawiła się delikatna czerwona lampka. Mam nadzieję, że dasz poznać się od tej lepszej strony, gdy dołączysz do naszego grona.
Nie chciałabym później musieć się zegnać z jakąś osobą przez fakt, że nie potrafiła docenić pracy innych - bo Role Play również jest rodzajem pracy, zwłaszcza dla MG, gdy starają się zapewnić nam niezapomnianą rozrywkę w kształcie tworzonej przez nich przygody.
Mimo wszystko chcę dać szansę.
Jestem na tak Brak żadnych przeciwwskazań, jeśli jednak serio będziesz rujnować RP to się pogniewamy. Jeśli jednak będziesz do tego podchodził normalnie, to widzę już miejsce dla twojego Charra :P
Za Okresem Próbnym.
Każdy powinien mieć szanse, liczę, że ta będzie dobrze wykorzystana. Przede wszystkim nam wszystkim zależy na dobrej zabawie :) Podanie też napisane OK, nie na odczepnego. Widziałam cię już też RP in game ostatnio i widać, że ci zależy. Liczę na fajną współpracę.
[align=center](http://i.imgur.com/4DNXXDA.png)
Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligii Sześciu Filarów. [/align]