Formularz Rekrutacyjny.
--------------------------------------
Część klimatyczna:
~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...
-Bez grosza, bez żadnych osiągnięć, pobity na śmierć za głupią bułkę, a mówiłem kurwa szczylowi nie kradnij. No nic przynajmniej on uciekł. Pomyślałem stojąc przed tuzinem mięśniaków. Chwyciłem pierwsze co wpadło mi do ręki- kawal drewna zreszta spruchniałego, jak mialo sie za chwile okazać. Ruszyłem na nich z zamiarem zginiencia z chociażby odrobiną godności. Uderzam, nawet nie wyobrażacie sobie mojego zdumienia gdy zamiast knypka na podłoge upadła wieksza cześć mojej wyrafinowanej broni. Warto było spróbowac, zdażyłem pomyśleć przed lawina ciosów. Już zaakceptowałem swój los gdy nagle jeden z dryblasów sklepikarza pada na ziemie z dziura w głowie nie mniejsza od bułki o ktorą to wszystko poszło. Ciosy ustały, przez zakrwawione oczy nie wiele było dane mi widzieć, ale słuch miałem nadal sprawny. To co dało się słyszeć było czystą poezją - krzyk, strzał, odgłosy ucieczki, strzal, błaganie o życie, strzał, skomlenie, strzał. Mógłbym tak cały dzień. Po kilku minutach wszystko ucichło dało sie tylko słyszeć spokojny chód kierujący się w moją stronę. To on? Odezwał się nieznajomy, szorstkim głosem. Tak to on. Odpowiedział prawie piszczącym z przerażenia głosem chlopiec. Nastepne co pamietam to widok płachty, która jak się później okazało była pokryciem drewnianego wozu mojego wybawcy. Zerwałem się gwałtonie i automatycznie tego pożałowałem ból przeszył mnie dosłownie całego. Chwilę później do wozu zajrzała znajoma twarz, to był chlopiec, któremu udało się uciec z całego tego mordobicia. Nie zdązyłem wypowiedzieć zadnego slowa, a mym oczom ukazal się nieznajomy któremu zawdzięczam swoje życie. Nosił długi wyblakły skórzany płaszcz z widocznymi śladami użytkowania, ale nie to przykuło moją uwagę. Na twarzy miał metalową maske, która zasłaniała wszystko poza prawym okiem ,na głowie nosił skórzany również wyblakły kapelusz. Spojrzał na mnie i rzucił -Odpoczywaj. Po czym znikną z chłopcem zostawiając mnie ponownie samego, w sumie nie koniecznie samego bo z myślami skąd znam tą maske i kapelusz....
~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...
-To było bardzo dziwne przeżycię. Co do planety, była cudowna. Trzy słońca nachodziły na siebie na szkarłatnym niebie, wszelakie zbiorniki wodne byly wpełnione czymś o konsystencji wody, ale jednocześnie cała ciecz była koloru zielonego, natomiast ziemia - czarna niczmy węgiel. W oddali dało sie dostrzec złotą iglice otoczoną murem. Chwile później dobiegł mnie szorstki głos - For the Emperor!!! Ktokolwiek wznoszący taki okrzyk nie jest raczej zachwycony widząc osobe w dzinsach i czarnej koszulce z gwiazdą chaosu na niej, wiec w tym momencie postanowiłem zakończyc moją przygodę w innym wymiarze i czym prędzej udać się spowrotem do swojego idealnie chaotycznego życia .
~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".
7 lat w tej pieprzonej, zabitej dechami ruderze dzisiaj ostani dzień i jak zwykle coś musiało pójść nie tak, ale zacznijmy od początku. Dzień jak co dzień 3-5 klientów na godzinę z czego zazwyczaj dwóch korzysta z toalety i wchychodzą. Ogrzewanie nawaliło więc musiałem odpalic od dawna nie używany kominek. Od szefa dostałem polecenie aby kupić jakieś drewno na opał, więc zadowolony, że chociaż na chwilę udalo mi sie wyjść z tego bagna udaję się na rynek Kilka znajomych twarzy - Facet sprzedający ruskie fajki, kilka panów u których wódka to zapoja, nic nadzwyczajnego. Na końcu straganu dostrzegam nowe stoisko z jedna torbą, o dziwo, zielonego drewna. Zakapturzona postać konczy własnie obsługiwac ogromnego klienta, doslownie koleś miał jakies 2,5 metra wysokości i 1,5 metra szerokosci, kręcone długie włosy i równie okazałą brodę, widziałem tylko jak odchodzi z jakims ogromnym jajem, mniejsza z tym wracamy do tematu. 15 zł za worek drewna myślę ok miałem na to wydać 30 zł więc zostaje mi 15 w kieszeni, pierwszy napiwek od wielu lat. Wchodze do zadupia które domyślnie nazywa się pub'em i z marszu zabieram się za rozpalanie w kominku. Z zamysłem że zajmie troche czasu palenisku na rozwiniecie płomieni odwracam się i ruszam w stronę baru, gdy nagdle czuje gorąco bijące od kominka, gdyby nie fakt ze jeden za drugim wszyscy klienci wybieglii z knajpy nawet bym sie cieszył. Robie zwrot o 180 stopni i mym oczom ukazuje się piekne ognisko, ba powiedziałbym nawet cudowne tylko, że zielone. Nie mija minuta i płomienie buchnely pod sam sufit, a z nich wyskakuje chłopiec w okularach z dziwnym znakiem na twarz, jakby piorun? Wrzeszczac "To wszystko wina Dementorów!" i wybiega z naszej cudownej oberży. Chwile po tym z kominka wyłaniają sie kolejne postacie machające kawałkami patyków i w sumie nastepne co pamietam to jak wieźli mnie, mojego szefa, i jednego pijaczka, który całą akcję przespał do miejsca zwanym Askabanem. Wspaniały ostatni dzień pracy.
Część nieklimatyczna:
~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:
nurgl.4068
~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?
To by była moja pierwsza przygoda z tego typu rozgrywką, wcześniej jedynie czytałem, pogrywałem w warhammer'a.
~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?
W pierwszą część grałem nie całe 3 godziny, a w Guild Wars 2 zacząłem grać dzisiaj.
~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?
Żadnej.
~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?
Dowiedziałem się w sumie przypadkowo przez rozmowe jednego z czlonków waszej gildii (Troll Obieżyświat) i randomowej osoby. Powód dla którego chcę dołączyć do gildii to głównie chęć czerpania zabawy z gry, ale rownież zdobycie nowego doświadczenia.
~ Opisz siebie w kilku zdaniach.
Mam 21 lat uwielbiam Pink Floydów i The Doors'ów. Studiuję zaocznie i pracuje na pół etatu. słabiak jestem jeżeli chodzi o gramatykę jak i interpunkcję, ale staram się z tym walczyć. Uwielbiam uniwersum Warhammera.
~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?
Bardzo różnie, zazwyczaj jest to popołudnie lub późny wieczór.
Serdecznie Pozdrawiam nurgl94
Cytat~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:
Puniissheer
Popraw to i ogólnie na
tak. Login konta masz np klikając na okno postaci w grze w lewym górnym rogu
Dzięki, już zostało poprawione.
Noooooooooo powiem ci że jedna rzecz mnie strasznie razi, ale to w spoilerze
[Spoiler]
Żartuje. Fajne podanko łap okejke :)
[/Spoiler]
Niepotrzebne są wulgaryzmy. Znaczy wiem, że powinny nadawać pewnego charakteru.. i czasem użycie ich jest jak najbardziej na plus, ale nie zapominajmy, że to publiczne podanie do którego ludzie mają wgląd.
Tak
Jestem na tak ;)
Wulgaryzmy i kolokwializmy w rozsądnej ilości są dobrą formą nadania ekspresywności wypowiedzi. Tu wcale ich tak dużo nie widziałam, żeby się czepiać, co z tego, że podanie jest na ogólnodostępnej części forum. Grunt to pokazać tu, przy aplikacji, że się potrafi opisać postać i otoczenie, a także wczuć w akcję, wymyślić na poczekaniu historyjkę z jakąś akcją, fabułą. Czego się uczepię - znaki polskie, przecinki, błędy stylistyczne, ale myślę, że się wyrobisz
A tak poza nawiasem jestem za tym, by przyjąć Cię na okres próbny, sprawdzimy, czy naprawdę spodoba Ci się RP.
Jestem za, prawda jest taka ze najważniejsze sa chęci do rp a nie to czy umiesz super pisac.
[align=center](http://i.imgur.com/4DNXXDA.png)[/align]
Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.