Azara Yv

Zaczęty przez azara, Lipiec 31, 2015, 06:00:13

Poprzedni wątek - Następny wątek
Lipiec 31, 2015, 06:00:13 Ostatnia edycja: Lipiec 31, 2015, 13:52:01 by azara
Część klimatyczna

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodępełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanieJak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

onie drżą z podniecenia. A może to zwyczajne zdenerwowanie jest. Nie umiem tego ocenić. Dzisiaj, w samo południe mam go poznać.O jego wyczynach krążą opowieści. Mnie jednak najbardziej, mimo jego wielkich dokonań na polu walki,interesuje jak wygląda. Dobrze, może to małostkowe z mojej strony, ale mam dziewiętnaście lat i nie muszę myśleć racjonalnie tylko o zabijaniu smoków i pokoju na świecie.  Wczoraj na bankiecie podsłuchałam, że jest bardzo męski, władczy i charyzmatyczny. Czy aby nie o każdym bohaterze się tak mawia? Obrońca królowej, dowódca seraphinów, wielki wojownik. "Nosz proszę błagam nie!".
Słyszę poruszenie w tłumie zebranej na placu gawiedzi. Stoję jak zawsze na uboczu, by móc obserwować rozwój wydarzeń z odpowiedniej dla siebie perspektywy.W grupie nadchodzących wojowników wyróżnia go szerokość barków i świecąca w południowym słońcu zbroja. Dziadunio mawiał, że jak wojownik się błyszczy jak psu jajka to to nie wojownik ino cyrkowiec i bałwan na pokaz przygotowany, tym niemniej, dziadunio mawiał też, że dobry charr to martwy charr, więc może nie warto bezkrytycznie ufać jego starczym ocenom rzeczywistości. W końcu ma 250 lat, pamięta brodate krasnoludzice i Jore. Tak przynajmniej się przechwala.
Mój nowy dowódca jest urodziwym młodym mężczyzną o bujnych kasztanowych włosach i poważnym spojrzeniu. Wygląda na takiego, co zarówno gdy opowiada dowcip, jak również gdy zabija, ma taką samą niewzruszoną minę. Wyciąga zza pasa list, rozwija go i wyczytuje nazwiska.

"Aksumanun Yv. " Ruszam, rozpychając się odrobinę łokciami. Staję przed nim. Patrzymy sobie głęboko w oczy przez całe dwie sekundy. Wskazuje na zgromadzonych po lewej stronie magów. Ba, nawet nie zaszczycił mnie słowem. Właśnie najwspanialszy, największy i najznakomitszy wojownik w znanym ludziom świecie przydzielił mnie do grupy zaopatrzeniowej, czyli grupy złamasów! Świetnie! Jeszcze zobaczy na co mnie stać. Przekona się, że też potrafię walczyć. Póki co, idę w kierunku dziwaków w sukienkach, z błyszczącymi różdżkami.  Wzdycham ciężko. Mesmer zawsze ma pod górkę. ZAWSZE.


~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższgo czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru... 

Woda lśniła w blasku księżyca, rozlana srebrną wstęga między nieskończonymi połaciami lasów. Zapachy nie były podobne do znanych zapachów. Ich obcość natychmiast penetrowała zmysły, pieściła je i jednocześnie napawała lękiem.. W tej pozornie bezpiecznej krainie nie było  życia znanego ludziom. Niepokojący zmysły zapach był niczym jedyny żywy organizm tego ekosystemu. To on starczał za brzęczenie owadów, śpiew dzikich ptaków czy trzask gałązki. Zapach był jedynym jestestwem tego wymiaru. Gdy  zaryzykowałam wyprawę w głąb tego przedziwnego lądu szybko przekonałam się, że to, co mylnie oceniłam jako wodę, było zastygłym strumieniem jakiegoś nieznanego metalu, a lasy, och, to nie były drzewa, tylko monstrualnej wielkości drapieżne i śmiertelnie niebezpieczne kwiaty łapczywe na nowe zapachy, w tym na swąd mojego spoconego od szybkiego marszu ciała. Miałam wrażenie, że wraz z zapachem wysysają z przybyszów życie. Nie bacząc na własną ciekawość szybko odszukałam magiczną wyrwę, by powrócić z tego strasznego i nieziemsko pięknego miejsca do swojego małego pokoju i sterty książek


~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało kilentów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka". 


"Czy może mi ktoś podać w końcu piwo?!" - charr darł pyska i domagał się zdecydowanie pieszczoty co najmniej młotem oburęcznym wprost w swój tępy, nad wyraz owłosiony, fioletowy łeb.
Na szczęście myśli barmana to jego prywatna sprawa, więc nikt nie słyszał niecenzuralnych frazesów niemo wypowiedzianych w myślach.
I gdy tak młody, pryszczaty, wredny barman fantazjował sobie o uciszeniu tępego charra na jedenastce, do "Maruśki" wpiegł seraph, drąc się  wniebogłosy
" Pali się! Centaury atakują! Do broni!!!"
Stefan miał długo pamiętać noc, gdy z powszedniego rozlewacza ale, stał się obrońcą swojej wioski. Cóż jednak bohaterowi po chwale, gdy "Marusia" spaliła się do ostatniej drzazgi i ani kropli ale nie zostało, by opłukać gardła spragnionych wojowników. A i gemów nie było, co by oberżę szybko odbudować. 
Zdecydowanie ostatni wieczór "Maruśki" był bardzo gorący.




Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

-EDIT:. Azara Yv.3257

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

-Grywałam jako dzieciak i w liceum w rpg fantasy typu Warhammer, Wampir, D&D itp. Również w systemy autorskie, w grze MMO nigdy nie rpgowałam zbyt namiętnie, bo też nie bardzo było z kim. Odgrywanie postaci, a i owszem, ale w małym gronie, w party, dla zabawy.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- w GW1 3 lata z różnymi przerwami grałam. W drugiej części od premiery siedzę, ale miałam kilka miechów przerwy, ze względu na pracę.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2? 

- YC, Shonen, Wychylibym, Evil, GoldenCastle, a każda gildia inna była . Uczestniczyłam
 też w poważnej gildii dla poważnych ludzi, ale za poważnie tam było, czułam się jak w wojsku, nie jak w grze. Zatem nie będę ani nazwy wspominać ani się wypowiadać :D 

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?
Ktoś w LA dał ogłoszenie?? Już kiedyś chciałam wstąpić do tego typu gildii, ale była anglojęzyczna, a aż tak dobrze brytolskim nie władam, by erpować  z płynnością języka ojczystego. 
-

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.
Czyli daj się poznać. Dziwny ze mnie typ. Lubię wino oraz dobrą muzykę, nie gardzę zabawą typu gra mmo. Mam 30 lat. Mieszkam w Polsce. To dużo mówi o człowieku, prawda? Nie, nie umiem się o sobie rozwodzić. Jak mnie przygarniecie do swojego grona, to poznacie. Pisanie o sobie jest dla mnie jak zgrzytanie zębami: ani to przyjemne, ani zdrowe, ani piękności nie służy. 
-


~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?
Przeróżne godziny, bo i w dziwnych godzinach pracuję. Często wieczorami i w weekendy muszę siedzieć w robocie. Tak czy siak, pewnie jakiś swój rytm życia gildii macie, i spróbuję się dostosować. 

Dziwny ten kwestionariusz osobowy. Wybaczcie niedociągnięcia i błędy ale jest 4 w nocy. O, nie, 5 nad ranem. Ciężko zebrać myśli w jakiś sensowny przekaz. 
Pozdrawiam serdecznie Was i mam nadzieję, że dobrze się przysnęło przy czytaniu. Slava!
[align=center]"All of us! Abandoned! You aren't real! You can't be here!"[/align]

Lipiec 31, 2015, 08:07:47 #1 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Cytat: 'azara' pid='160' dateline='1438315213'Uczestniczyłam też w poważnej gildii dla poważnych ludzi

Czyżby mowa o gildii z dziewiątką w nazwie? Bo jak tak, to też tam byłam daaaawno temu i dawno to ona przestała istnieć w GW.

A co do samego podania mnie się podoba, wszystko wg mnie jest dobrze, więc nie zostaje nic innego jak: TAK

Lipiec 31, 2015, 08:54:21 #2 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Zdecydowanie na TAK

Lipiec 31, 2015, 10:11:30 #3 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Ładnie napisane. Ale... Na prawdę tak ciężko sprawdzić gametag?  :)  ogólnie zapowiada się pozytywnie. Jestem na tak.

Lipiec 31, 2015, 10:29:37 #4 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Ładne podanie, uzupełnij tylko nazwę konta o cyferki i gitara. Tak

Lipiec 31, 2015, 11:08:27 #5 Ostatnia edycja: Lipiec 31, 2015, 11:08:42 by Glacial
Formularz wypełniony bardzo dobrze. Jestem ZA. Jednak faktycznie uzupełnij nazwę konta tymi cyferkami. Bo dzięki temu będziemy mogli Cię później znaleźć w grze.

Lipiec 31, 2015, 12:48:32 #6 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Masz mój głos na tak. Część klimatyczna pokazała, że potrafisz ładnie i składnie pisać po polsku, do tego potrafisz wymyśleć też coś swojego. Odpowiedzi na pytania w części non-clima pomogą nam się rozeznać, czego się po Tobie można spodziewać. Jeżeli jednak w jakimś stopniu kwestionariusz Ci nie odpowiada, chętnie posłuchamy obiekcji i propozycji ;)

Sierpień 02, 2015, 12:42:22 #7 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
Kanalia Approved. Ładnie, stylowo. Wiesz jak to się je.
Distance doesn't seperate people... 
[align=right]... Silence does.[/align]
[align=right]- Jeff Hood[/align]

Sierpień 03, 2015, 11:05:45 #8 Ostatnia edycja: Styczeń 01, 1970, 01:00:00 by NULL
[align=center][/align]
[align=center]Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligii Sześciu Filarów. [/align]