Podanie - Ordon.4675

Zaczęty przez Ordon, Listopad 12, 2017, 01:24:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

...A miał to być spokojny wieczór, co też mną wtedy kierowało, żeby uznać eskortę karykaturalnie wysokiego, siwego i podstarzałego człowieka bez oka, odzianego w ciemne szmaty oraz skóry za dobry pomysł, by bezpiecznie przebyć drogę z wioski do wioski.
Karcz opowiadał mi o tym tajemniczym jegomościu w rogu, podobno weteranem wielu wojen i bitew jest, wie wszystko i był wszędzie lecz teraz, na trakcie w świetle dogasającej pochodni przypomina on raczej kulejącego dziadygę, który w dodatku od początku naszej podróży nie raczył powiedzieć nawet słowa, gbur i mruk!
Gbur... Albo niemowa... Albo gbur i niemowa, a w dodatku biedak, cham i śmierdzi straszliwie jak padlina na pobojowisku, ale o broń dbać potrafi.
Nigdy nie widziałem tak zadbanego oręża, tak starannie naostrzonego i wypolerowanego, krótkiego miecza jednosiecznego bez jelca!
Stawiam orzechy przeciw kamieniom, że można czymś takim ściąć głowę a następnie ją ogolić, jakby tak pomyśleć, to mógłby użyć tej brzytwy by swoją zarośniętą gębę doprowadzić do ładu, szmaciany kaptur i siwa broda sprawiają, że wygląda jak dziad z rynsztoka w poprzedniej wsi, nawet swąd w ich okolicy jest podobny.
Oby nasze ścieżki rozeszły się gdy tylko trafimy tam, gdzie trafić powinniśmy, oby nas w tym czasie nie napadli...Obym przestał kiedyś gadać do siebie...



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Młodzik, który jeszcze przed chwilą oddawał się wirtualnej rozrywce, teraz leżał płasko na ziemi starając się wyrównać oddech po dość niemiłym transporcie, który wyrwał go z jego świata.
Leżał tak przez momentów parę do czasu, gdy poczuł chłód przeszywający jego ciało.
Zerwał się na równe nogi i wyraźnie chciał coś powiedzieć, lecz emocje targały nim do tego stopnia, że nie był w stanie wydusić z siebie nic, oprócz stłumionego pisku.
Przed jego oczami bowiem, widniał teraz górski krajobraz, skalne szczyty oraz drzewa iglaste otulone grubą warstwą śniegu, spomiędzy dwóch gór wypływał sporej wielkości strumyk, który po kilku metrach przeistaczał się w połowicznie zamarznięty wodospad wpadający do rwącej rzeki u jego stóp.
Krajobraz ten przytłaczał swoim pięknem i spokojem, jednak nie było w nim niczego, czego owy młodzik wcześniej nie widział, do czasu, gdy zza rozciągającego się przy wschodnim horyzoncie pasma szczytów górskich wyłonił się pewien bliżej nieokreślony kształt, który po paru chwilach zdawał się być znajomy i zadziwiający do granic możliwości.
Kształtem tym okazała się być smukła sylwetka stworzenia, które do tej chwili widywane było jedynie na ekranie komputera, stworzeniem tym był smok, który niczego nie robił sobie ze sparaliżowanego strachem człowieka, ewidentnie ubranego na inną porę roku.
Lecąc z niebywałą prędkością poszybował on nad zamarzniętym wodospadem po czym zniknął za śnieżnymi szczytami.
Jedynym słowem, które młody człowiek zdołał z siebie wydobyć było dobrze wszystkim znane słowo rozpoczynające się na literę "k", poprzedzone przeciągniętą literą "o"...



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

-...No Panie, teraz opowiedzcie skąd te ślady krwi na suficie, bardzo jestem ciekaw ich historii!
-Nie macie się czym interesować sąsiedzie?
-Jeno ciekawym tego sufitu, przecie tu spokojnie jest, piją, biją, dobrze się bawią, ale to?
-Nie mam ochoty na rozmowę, w dodatku przypomnieliście mi, że miałem to wytrzeć.
-A wycierajcie, towarzystwa wam dotrzymam, nie widzi mi się powrót do domu, tam stara już czeka a zważywszy na wyłamane drzwi, nie jest w nastroju...Jak zwykle.
-Niech wam będzie, tylko nie przeszkadzajcie*Oberżysta chwilowo zniknął na zapleczu, lecz za moment wrócił niosąc niewielką drabinę, którą oparł o ścianę by zaschniętych plan dosięgnąć* Już myślałem, że będzie to zwykły, spokojny i nudny dzień w zwykłej, spokojnej i nudnej pracy, jak bardzo się pomyliłem...
Od tygodni nie wydarzyło się nic wartego uwagi, ot zwykłe bójki i awantury, jednak nikt nigdy nie ucierpiał, a przynajmniej wychodził o własnych siłach, w końcu to porządna oberża!
Jednak dzisiejszy poranek był szkaradniejszy niż każdy wcześniejszy, jeno słońce wzeszło a tu do środka trzech typów wchodzi i o piwo prosi, nie odmówiłem, wydawali się spokojniejsi i bardziej poukładani, niż tutejsza banda obdartusów.
Nie było by w tym nic dziwnego i plugawego, gdyby po chwili do środka nie wszedł siwy dziad w towarzystwie jakiegoś młodzika, mówię wam, ten staruch wyglądał na żebraka, ubierał się jak żebrak i swąd rynsztoka ciągnął się za nim na milę, głowę za to dam!
Dziad z młodzikiem usiedli przy stoliku obok tamtej bandy, po chwili jeden z trzech zbójów wstał i zrugał dziadygę od dołu do góry, nawet po broń sięgnął by go ze środka wygonić.
Takie rzeczy to nawet u was w domu się nie dzieją, nim towarzysze krzykacza dobyli broni, głowa krzykacza potoczyła się po podłodze, ooo tam*wskazał szmatą ciągle jeszcze mokrą od wody podłogę* Jeden z bandziorów, ten bardziej brzuchaty natychmiast rzucił się na starca, który jeno na bok odskoczył i brzuchatemu rozpłatał jego cechę główną!
Trzeci rzucił broń, chwycił dwa kufle z piwem i co sił w nogach uciekł z wrzaskiem.*zaśmiał się cicho*
Nim ten gruby całkiem skonał, starzec chwycił towarzysza za ramię, wyciągnął go z oberży i udali się w stronę północnego gościńca, za chwil parę straż wioskowa wpadła z wrzaskiem, ja nie wiedząc co powiedzieć zaproponowałem piwo... Panie, szkoda gadać, to niechybnie na naszą reputację źle wpłynie!
-*rozejrzał się po oberży po czym niepewnie powiedział* To może ja już wrócę do domu, tak dla pewności.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Ordon.4675

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- W młodości miałem do czynienia z papierówkami, jakieś 3 lata temu odkryłem rp w mmo i zostałem w tym do dzisiaj. Do tego dochodzi jako-takie doświadczenie jeśli chodzi o gm'owanie, lecz na chwile obecną mam jedynie czas na rozgrywkę pod czyimiś skrzydłami.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W "jedynkę" nie miałem okazji zagrać, jakieś 2 lata temu wciągnęła mnie druga część gw. Lore znam całkiem dobrze, może nie na wylot ale dużo do tego nie brakuje.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Jedynie w gildiach po znajomości, których liczba członków nie przekraczała 20 osób, te gildie już nie istnieją i nigdy nie były specjalnie rozpoznawalne(z wyjątkiem Wilków) Gildie te były nastawione jedynie na RP.(jest jeszcze lma, w którym byłem... kilka godzin? Katapultowałem się przy pierwszej okazji.)

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Dowiedziałem się o was od znajomych, nic specjalnego. Chętnie bym dołączył ze względu na rozgrywkę RP na poziomie, zawsze to jakaś forma spędzania wolnego czasu.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Najtrudniejszy element podania, każdy opisuje mnie inaczej, każdy odbiera mnie w inny sposób, głównie jednak przebija się opinia, że jestem pozytywnym do granic absurdu, otwartym człowiekiem, niespełnionym artystą i alkoholikiem(to ostatnie można pominąć).
W gw2 gram w głównej mierze dla ludzi, związałem się z paroma osobami do tego stopnia, że nie potrafię sobie wyobrazić urwania tych kontaktów.
Co do ludzi, wysoko cenię sobie poczucie humoru, szczerość i zaufanie.
21 wiosen ambitnego, studenckiego/pracującego dramatu ludzkiego.


~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- poniedziałek-czwartek: po 17:00  piątek-niedziela: zdarza się, że bywam aktywny 24 na dobę

Dość ciekawa i interesująca lektura na sobotnią noc. Miło było się zagłębić w te podanie. Masz moje tak


I choć pewnie nie mam tu nic do powiedzenia, to znając Ordona i jego styl - tak jak powiedział Leo - gracz jest godny polecenia! Daję sobie uciąć rękę za niego... i to prawą, żebym nie była w stanie rysować, o.
Ordon - tak trzymaj! Podanie świetne. c:

Zaczynając dopiero przygodę w tej gildii nie czuję się na pozycji, by komentować aplikację. Jednak kiedy podanie składa osoba którą dobrze znam, z którą rpiłam i piłam, nie mogę przejść obojętnie ;) Oczywiście, że TAK. Ordon klimaci na wysokim poziomie i ma bardzo dobrą znajomość lore. Nie mogę mu nic zarzucić.


Wchodzę na forum, a tu taka miła niespodzianka  ;D

TAK

Na TAK. Wczoraj sporo pogadaliśmy, zapał wielki, spora wiedza, dobre podanie. Inaczej więc być nie może.

Podanie przyzwoite, a po tym jak zapalczywie chcesz rozmawiać o lore nie sposób nie powiedzieć, że tak, jestem za przyjęciem. Po takich rozkminach przypomina mi się, jak to kiedyś czytałem artykuły lorowe na wowwiki do poduszki.

[align=center]

Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.
[/align]