Podanie - Larf.7385

Zaczęty przez Larf, Październik 31, 2017, 15:02:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Widzę wysokiego mężczyznę, dobrze zbudowanego w wieku średnim. Twarz pokryta dużą ilością pomniejszych blizn ciętych. Historia wyryta na każdej z nich, historia wielu bitew, doświadczeń. Tych rzeczy, które sprawiły że mężczyzna stał się podziwiany i znany.
Rozglądał się swoim nadal młodym i pełnym werwy, acz tęgim i srogim wzrokiem po otoczeniu. Dorwał w tłumie Ciebie, dostrzegł coś. Jego powieki ciężko drgnęły, podkreślając tym samym lazur jego oczu. Ruszył w twoim kierunku, przechodząc z nogi na nogę, prawa i lewa. Masa jego zbroi dawała się we znaki za każdym krokiem, roztaczając huk i trzask ocierającej płyty o płytę. Kiedy stał tak już przed Tobą, widziałeś że pancerz który na sobie ma, jest równie zabliźniony co i jego twarz.
Lekki wiatr zawiał, poruszając jego niegdyś złote a teraz siwe już włosy, sięgające do ramion. Duża i zmęczona pracą dłoń spoczęła na twoim ramieniu a szerokie i pełne usta otworzyły się, ukazując szereg nierównych, lekko zżółkłych starością zębów. Wiedziałeś że coś powie, jednak co, to pozostało już tajemnicą...



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Była to przestrzeń, która nasuwała dosyć jałowe uczucie. Ziemia rozciągająca się po sam kres, karłowata flora, której wcale dużo nie było. Grunt nie miał koloru brązowego a szarobeżowy, co kilka kroków napotkać można było głębsze lub mniej stawy wodne. Rośliny również były inne, dziwne, niepokojące, budzące strach i pierwotne instynkty. Zdawały się promieniować czerwonym kolorem. Korzenie ich wyrastały z ziemi, w niektórych miejscach, niczym ramiona sięgające po ofiarę, jakby chcące dorwać się do gardła i wyssać krew.
Gdzieś w oddali poruszały się chmary dziwnych owadów, trzymające się ściśnięte razem. Nie opuszczały się, jeżeli którykolwiek wyleciał poza kolonie, nadganiał lub zostawał sam. Czymkolwiek była ta kraina, nie była przyjemnym doświadczeniem. Wręcz przeciwnie — była złowroga. Nie sposób było zaadoptować się do życia w jej warunkach. Trzeba z niej pochodzić, aby przeżyć.
Mimo to, mimo wiedzy i na przekór zdrowemu rozsądku, ruszyłem naprzód. Powietrze zatęchłe, jakby gdzieś wyschła stara krew, uderzyło w nozdrza wraz z podmuchem wiatru, nic tu nie ma. Po długiej podróży, na horyzoncie pojawiły się jednak oznaki cywilizacji. Dziwna okrągła konstrukcja o ogromnych rozmiarach jakby kopuła. Widać było tam człekopodobne istoty o wielu rękach i oczach. Niczym połączenie człowieka i pająka. Było ich mnogo niczym w mrowisku. Przerażenie wzięło górę, zamknąłem oczy, licząc, że to tylko koszmar. Nie chciałem widzieć więcej.



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

Była to spokojna, acz deszczowa noc. Lekko zimny wiatr muskał podróżników po twarzach, a okna Maruśki świeciły przyjemnym, złotawym światłem, zapraszając tym samym gości. Wewnątrz, nawet za sprawą nieprzyjemnej pogody, nie było tak wiele gości, jak można się było spodziewać. Trudno było usłyszeć jakąkolwiek pijacką pogaduchę czy wrzaski biesiadników. Mimo tego wszystkiego, tej nocy, gdy równo nad głowami zawisł księżyc, na Maruśkę swe oczy zwróciła osoba, która miała odmienić stan nudnej rzeczy.

- Drzwi do karczmy rozsunęły się szybko, gdy do środka weszła postać zakrywająca swoje ciało pod płaszczem a głowę pod kapturem. Po posturze, jak i skrawku twarzy, który mogłem dostrzec, domyśliłem się, że to mężczyzna. Chwilę stał, pozwalając nadmiaru zebranej na nim deszczówki spłynąć po sobie. Kiedy ruszył, robił to powolnym i pewnym siebie krokiem. Widziałem, jak na mnie spogląda, z cienia rzucanego na jego oczy przez kaptur. Uniósł dłoń i zsunął go z głowy. Tak, był to mężczyzna o nietypowo zielonych oczach i płowych włosach, zgolonych z tyłu i po bokach na bardzo krótko a góra na jakieś cholerstwo, tak że utrzymywała się uniesiona do wewnątrz. Nie wiem jak młodzi zwykli to nazywać. Usiadł przy barze, wyciągając na stół trochę miedziaków i zamówił zwykłe piwo. Głos miał zmęczony i o niskim tonie. Jednak nie zdawał się groźny, wrażenie nawet miałem, jakby się przez chwilę lekko do mnie uśmiechnął.
Minęło około dwóch godzin, w międzyczasie wypił piwo i napisał coś w jakimś rodzaju dzienniku. Noc była coraz późniejsza, już nikt nie przychodził, jedynie wychodzili. Wtedy to się stało. Jeden z gości postanowił opuścić lokal, kiedy ten, o którego pytasz, siedząc nadal przy barze, wstał i poderznął mu gardło. Dla mnie i dla gości to był szok. Nikt z nas nie potrafił walczyć, zostaliśmy wbici w ziemie ze strachu. Jucha polała się po ziemi obficie, gdy zabójca zawinął mu na szyi kawał jakiegoś materiału, tak aby zatamować krwawienie i nie pozwolić mu szybko skonać. Wiem, że ten coś pytał swoją ofiarę... Że tak szybko to się dla niej nie skończyło. Nic jednak nie pamiętam więcej, Panie władzo.

- Rozumiem... - Westchnął Seraph, który zdawał się przesłuchiwać pracownika Maruśki. W ciszy i rozmyśleniach wstał jedynie, podchodząc do okna i opierając się o okienną framugę, zacisnął pięści. - Znajdę cię, Reeve... Gdziekolwiek jesteś.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Larf.7385

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Nie jest to dla mnie obce, jakkolwiek.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- 6/10? Wiem tyle ile zawsze potrzebuje.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Wszystkich RP.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Dowiedziałem się dawno temu. Chcę dołączyć, bo chcę grać RP. Ponadto podobają mi się od dłuższego czasu zmiany jakie zachodzą w Filarach. Szukam miejsca z ciekawymi ludźmi.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Hej, Szymon lat 24. Mieszkam w Poznaniu, najnudniejszym mieście w Polsce. Niby miasto doznań, ale chyba tylko stanu Nirwany. Znajomi mówią mi, że jestem dziwny, chyba mają rację. Jednak da się mnie lubić, ewentualnie ignorować. Nie narzucam się w żaden sposób, chyba bym sobie prędzej podciął żyły. Możecie pogadać ze mną o kosmosie, filozofii, dziewczynach, facetach, a nawet o Fidget Spinnerach mam coś do powiedzenia. Ponadto mam dużo kotów, co świadczy o mojej samotności. No i tak na koniec mogę powiedzieć, że lubię ironizować.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Różnie, zależy od tego, czy jest coś do roboty.

Historie bardzo przyjemne do poczytania, a w dodatku przesiąknięte klimatem. Podoba mi się również starannie dobrane słownictwo. Widać, że poświęciłeś trochę czasu na napisanie podania.
Ode mnie TAK

Schludnie i dobrze napisane. Jak najbardziej na tak.


Listopad 02, 2017, 02:54:45 #4 Ostatnia edycja: Listopad 02, 2017, 03:00:28 by Nisheera
Choć podanie jest niezłe, nie mogę go oceniać tylko na podstawie treści. Twój ostatni pobyt u nas nie zakończył się najlepiej. Pamiętam też twoje słowa o l6f w podaniu do innej gildii rp - zarzuty o niski poziom rozgrywki jakoś wyjątkowo utkwiły mi w pamięci. Przypomniała mi się również jawnie okazywana nienawiść wobec jednego z członków gildii bez żadnej podstawy podczas twojego pobytu u nas. Choć minęły od tego prawie dwa lata, biorąc pod uwagę jeszcze Twoją bogatą historię gildii w gw2 nie wiem czy jestem skłonna dać Ci szansę bez zawahania, więc ja osobiście byłabym za przyjęciem cię na okres próbny i obserwacją

Listopad 02, 2017, 04:16:38 #5 Ostatnia edycja: Listopad 02, 2017, 04:34:45 by Reeve
Na początek chciałbym podziękować za okejki. Zawsze miłe.

Przechodząc jednak do (prawie) sedna, Nish. co mogę powiedzieć, no co mogę? Było (prawie, ale to zaraz) tak jak mówisz. Dejm, ale to było głupie. Wiecie, jak jest, jedni uczą się na błędach innych, a ja jestem z tych, co uczą się na swoich. Tak, wstyd przyznać, ale zdarzało mi się powiedzieć/napisać za dużo, co chyba czyni mnie jednym z tych całych fermenciarzy. No, ale zanim wyląduje w tym worku śmierdzącym, chciałbym za to z góry przeprosić. Nie jest to powód do dumy. Zrozumiałem swój błąd, w momencie, kiedy stworzyłem gildie sami-wiecie-jaką. Nie ma to, jak stać się celem fermenciarzy, no takiej lekcji się nie zapomina. Pfu,pfu. Reszta przyjdzie z czasem.

Jakkolwiek twój post Nish, jest po prostu prawdziwy, tak pewną sprawę muszę naprostować, równie subtelnie co Ty ją podkreśliłaś.

Cytatnienawiść
- Nienawiść w tym przypadku to takie szorstkie i brutalne słowo. Nazwałbym to raczej niechęcią.

Cytatbez żadnej podstawy
- Oh boi, jest w tym ziarnko prawdy. Ziarnko na pustyni. Domyślam się, że to wina braku wystarczającej ilości informacji lub czasu, który zatarł u osób postronnych istotne fakty. Jednak podstawa była, aż tak świrnięty nie jestem.

Wezmę jednak z ciebie przykład i nie przytoczę dokładnych nicków, dokładnych sytuacji. Nie będę również tego rozdrapywać. Minęły prawie dwa lata, jak podkreśliłaś. Jeżeli jednak komuś, co ma z tym cokolwiek wspólnego, będzie zależeć na rozwianiu gazów niepewności, to chętnie to rozwiąże via TS3.

Dziękuje za atencję. Mua.

Znamy się długo. W Lidze byłeś już dwa razy i jeśli dobrze pamiętam dwa razy odchodziłeś sam. Przewinąłeś się już w wielu miejscach i jak to wspomniała Nisheera bywało różnie. Wiem, że rp jest u Ciebie na wysokim poziomie więc nad tym nie ma co się rozwodzić.

Myślę, że można dać Ci szansę i zobaczyć jak to będzie wyglądało w praktyce. Jestem na TAK ale tak, jak zostało już podkreślone wyżej, wraz z okresem próbnym.

Dochodzenie po trupach do celu, prowokowanie, obrażanie, przenoszenie zatargów z życia w RP, kłamstwa w celu odwrócenia kota ogonem, no i blok jako rozwiązanie problemu.

Nie oraz nie, a po chwili zastanowienia nadal nie.

Glacek — To moje drugie podanie do L6F. ;D

Zerwan — Pamiętam to trooochę inaczej. Dobrze jednak wiedzieć jak było to obrazowane. ::)




Twoja ranga została zmieniona z "Kandydata" na "Rekruta". Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów z dalszymi wskazówkami i namiarami na Twoje konto na naszej wiki.