Podanie - LucieMillerx.8650

Zaczęty przez Lucie, Listopad 02, 2017, 23:17:59

Poprzedni wątek - Następny wątek
Listopad 02, 2017, 23:17:59 Ostatnia edycja: Listopad 03, 2017, 00:27:34 by Lucie

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Nic nie zapowiadało tego, co dzisiaj się wydarzy. Zwyczajny dzień w zwyczajnym, niewielkim miasteczku. Bardzo nudnym miasteczku jak należy dodać. W miejscu gdzie mieszkasz, nigdy nic się nie dzieje. Dzień za dniem mija zawsze w ten sam sposób. Poranna pobódka, szybkie śniadanie, wyjście do pracy, kilka godzin spędzonych na sortowaniu korespondencji pocztowej, powrót do domu na odgrzewaną obiadokolację, wieczorny spacer po okolicy. Tym razem było tak samo. Spacerujesz chodnikiem pomiędzy domkami sąsiadów. Kazdy z nich wygląda niemal identycznie. Jedno piętro, dach obłożony ceramicznymi dachówkami, kremowa elewacja, niewielki ogródek z równo przystrzyżonym trawnikiem, a wszystko ogrodzone białym drewnianym płotem. Mijasz tak kolejne działki, aż dostrzegasz coś, co sprawia, że Twoje oczy otwierają się szerzej ze zdumienia.

Opisz sytuację, w której się znalazłeś. W swoim opisie szczególną uwagę zwróć na:
- Opis wydarzeń, których właśnie jesteś świadkiem.
- Wytłumaczenie dlaczego te wydarzenia były tak wyjątkowe.
- Opis Twojej reakcji na sytuację, w jakiej się znalazłeś.


Nancy wzięła głęboki oddech i zacisnęła pięści. Poczuła jak obszarpana od papieru, chropowata skóra na opuszkach jej palców wtula się w miękki niczym poduszka środek dłoni. Praca na poczcie była gorsza niż ją ostrzegano. Delikatne ręce dziewczyny z białego domku z wyjątkowo białej części miasta nie nadawały się do sortowania tysięcy wysyłanych każdego dnia listów. A przecież miała przed sobą taką światłą przyszłość... Dobra rodzina, dobra szkoła? Jak to się właściwie stało, że skończyła właśnie w tym miejscu. Takie to właśnie pytania męczyły drobne dziewczę, kiedy ta snuła się bez celu pomiędzy uliczkami. Kolejne minuty mijały a ona nie była ani o krok bliżej rozwiązania tej zagadki.

Właściwie ciężko było określić ile trwał jej spacer. Idealnie przycięte trawniki, identycznie nowiuteńkie i wypolerowane auta stojące na podjazdach i te wprost szpitalnie białe, kwadratowe domy z ceramicznymi dachówkami tworzyły jednostajny krajobraz wśród którego ciężko było obliczyć czas dzięki przebytemu dystansowi. Nie ważne czy szło się poplotkować do sąsiadki czy na drugi koniec osiedla - wszystko wyglądało jednakowo. Jedyną zmienną była Nancy, która odstawała niczym spuchnięty palec. Odkąd zaczęła pracę na poczcie zamiast iść na studia słyszała przyciszone głosy sąsiadów każdego ranka. Popołudniami na osiedlu panowała jednak cisza. Wszystkie poukładane rodzinki były zbyt zajęte oglądaniem telewizji, by wyglądać na ulicę i to właśnie teraz dziewczyna mogła znaleźć chwilę spokoju.

Wzięła kolejny zakręt w lewo i już... Już miała rozluźnić pięści, poczuć się lepiej, kiedy to na jej drodze pojawiło się coś nieoczekiwanego. Na środku asfaltowej dróżki wewnętrznej stała studnia. Najzwyklejsza w świecie, murowana studnia, którą każdy z nas pewnie nie raz widział na ilustracjach podręczników od historii czy podczas wakacji na wsi.

Nancy zatrzymała się gwałtownie a szok związany z tak nieoczekiwanym widokiem momentalnie wyleczył ją ze wszystkich trosk. Zapomniała o swoich pokaleczonych papierem palcach i złośliwych sąsiadkach. Zebrała się na odwagę i ruszyła w stronę dziwacznego reliktu dawnych dni. Ostrożnie oparła ręce na murowanym ogrodzeniu i zajrzała do środka. Gdzieś, głęboko zamigotał rozmyty obraz jej twarzy - perkaty nos, kręcone włosy. Delikatne kręgi na wodzie zdawały się nawet odzwierciedlać jej piegi.
I wtedy zrozumiała. Nie wszystko musiało być zawsze zgodne z szablonem. Ta studnia była takim samym, absurdalnym reliktem jak listy, które sortowała każdego dnia. Ludzie zbyt łatwo zapominali o tym co było wczoraj...

Nancy uśmiechnęła się do swojego odbicia. Następnego dnia złożyła wypowiedzenie w pracy. Zamierzała dalej pomagać ludziom pamiętać o przeszłości, po prostu zamiast sortować listy w małym urzędzie pocztowym będzie je rozwozić po świecie. Zawsze lubiła wodę, czemu by więc nie zostać marynarzem.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- LucieMillerx.8650

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Od około 8 lat miałam przyjemność mniej lub bardziej aktywnie uczestniczyć w blogowym community roleplay. Uprzedzam jednak, że całe to doświadczenie skupiało się na swobodnej, fabularnej rozgrywce bez systemu rzutów, statystyk i mistrza gry.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W Guild Wars 2 gram od roku. Świat Tyrii kompletnie zawrócił mi w głowie i uważam, że dość dobrze znam lore (a przynajmniej jego część związaną z głównym story). Jest z pewnością sporo rzeczy, które jeszcze muszę nadrobić (przede wszystkim 2 Living World, który znam tylko ze streszczeń), ale też od czegoś jest to star dobre Wiki.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Infinitum (czyt. bardzo mała gildia obejmująca grupkę moich bliskich znajomych...)

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Dowiedziałam się o was poprzez waszą reklamę na mapach. Chcę dołączyć, ponieważ są pewne klasyczne połączenia. Kawa i mleko, gin i tonic, biel i czerń... Wydaje mi się, że RolePlay i Tyria jest jednym z takich połączeń. Plus: Gdziekolwiek indziej ludzie spojrzą na mnie spode łba jak wparuję i ochoczo krzyknę "Moja postać będzie rozumnym drzewem!"

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Cześć jestem Lucie i bardzo nie lubię tego pytania.
Zawsze sprawia, że tak trochę mnie paraliżuje w środku i mam wrażenie, że nic co mogę o sobie napisać nie ma zbytniego sensu.
Jestem niepozorną, stroniącą od kłopotów osóbką po aktorstwie. W wolnym czasie chodzę po linie, jeżdżę konno i staram się dużo czytać. A jak nie robię czegoś w powyższych to albo śpię, albo ganiam za moim Dodo w Guild Warsie.


~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Po 17:00 w dni robocze. W weekendy godziny bywają różne a czasami ze względy na wyjazdy nie ma mnie wtedy wcale.
Comic Relief Extravaganza
Anemone - Zairene - Drobnostka - Alset - Marfrycy - Valor

Na tak. Z rozmów wynika że jesteś osobą dla której lore gry nie stanowi większych tajemnic. A i z ewentualnym poznawaniem go również nie widzę jakichś większych problemów. Z niecierpliwością oczekuję na wprowadzenie fabularne postaci do gry!





Ja jestem jak najbardziej na tak. Podanie bardzo mi się spodobało. Część fabularna niby osadzona w świecie rzeczywistym ma w sobie coś naprawdę magicznego i uroczego.
Odnosząc się do części niefabularnej - nie korzystamy ze statystyk, a kostki są zazwyczaj używane do rozstrzygania akcji obarczonych dużą niepewnością więc bez nerwów :)



[align=center]


Udało Ci się pomyślnie przejść przez Okres Próbny! Twoja ranga została zmieniona z "Kandydata" na "Rekruta". Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów z dalszymi wskazówkami i namiarami na Twoje konto na naszej wiki.
[/align]