Podanie - Erza.8654

Zaczęty przez Erza, Listopad 05, 2017, 21:23:53

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Przeguby jej nadgarstków były ciasno i mocno związane. Od dłuższego czasu wpatrywała się ze zrezygnowaniem w linę krępującą jej ręce, jednak nagłe szarpnięcie wyrwało ją z zamyślenia.
-No ruszaj się babo! Czas już cholernico jedna... - odezwał się jeden ze strażników.
Miedzianowłosa kobieta spojrzała na niego spod niesfornie opadających na twarz kosmyków, mrużąc oczy. Prychnęła, po czym rzekła ze złością w jego stronę:
- Chybaś zbiesił się kmiotku. Bacz, byś nie przeholował ! - Jej oczy zaświeciły dziką zielenią, a włosy lekko rozwiały. Zacisnęła zęby, lecz odgłos ciężkich kroków na kamiennej drodze nieco ją ostudził. Odwróciła twarz przez ramię, a jej oczom ukazał się bardzo wysoki mężczyzna o ciemnych, szpakowatych włosach związanych w kucyk kończący się zaraz nad karkiem. Ostro zarysowana szczęka z kilkudniowym zarostem, prosty nos i niesamowicie jasne, szarawe oczy od razu przykuły jej uwagę. Na jego lewym ramieniu znajdował się naramiennik z ciemnej płyty. Klatkę piersiową jak i uda również ochraniały wzmacniane części uzbrojenia. Jedynie na rękach miał skórzane karwasze i rękawice. Zza jego ramienia widać było wystającą rękojeść miecza z ozdobną głowicą.
- Możemy ruszać – rzekł oschle nadchodzący wojownik.
Dziewczyna ponownie zmrużyła oczy, marszcząc przy tym nieco brwi.
- Nie wpatruj się tak we mnie, tylko prowadź! Chcę przed zmierzchem tam dotrzeć – burknął w jej stronę niskim głosem. Prychnęła, uśmiechając się półgębkiem:
- Nie trzeba było się tak gramolić niczym stara prukwa przed lustrem. - Zaśmiała się cicho pod nosem, a w jej ślady poszła reszta kompanii. Wysoki mężczyzna chwycił ją mocno za przedramię, ciągnąc tym samym w swoją stronę.
- Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale jestem jedyną osobą dzięki której nie wylądowałaś w lochu czy na stryczku. Więc przymknij tą niewyparzoną gębę i prowadź! - Wysyczał do jej ucha, jednak na tyle głośno, że reszta również mogła to usłyszeć.



~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Kiedy dziwne uczucie nicości opadło, kobieta od razu zderzyła się z twardą rzeczywistością, lądując plackiem na kamiennej dróżce. Powietrze było zimne i wilgotne, a jedynym źródłem światła był blady księżyc na ciemnym niebie. Część twarzy którą uderzyła o ziemię zaczynała puchnąć i boleć.
- Jasna i pieprzona cholera! - syknęła do samej siebie, przewracając się na plecy. Jej oddech był przyspieszony, a skóra zaczynała mrowieć od wieczornego chłodu. Powoli i ostrożnie wstała, po omacku chwytając się pobliskiego drzewa. Wszędzie było ciemno niczym w koziej dupie, jedynie w dalekiej oddali paliły się drobne światełka. Pewnie jakaś wioska - pomyślała. Miała się już ruszyć, kiedy nagle usłyszała głośne wycie echem się niosące. Momentalnie schowała się za grubym pniem, bacznie nasłuchując i wypatrując. Cisza... wiatr nie dawał już o sobie znaku, a leśna zwierzyna zdawała się jakby nagle ucichnąć. Po kilku minutach dziwnego niepokoju którego nie czuła nigdy wcześniej, postanowiła się opamiętać i ruszyć w stronę pobliskiej mieściny. Nie uszła daleko, kiedy nagle usłyszała szelest w przydrożnych krzakach. Znieruchomiała, kierując odruchowo wzrok w stronę podejrzanego szmeru. Nie minęła chwila, a już z drugiej strony pochwyciła uchem trzaśnięcie gałęzi. Ponowny szmer i przerażający pomruk, a następnie... ciepły oddech na jej karku. Skamieniała momentalnie, stojąc przerażona w bezruchu. O jej rękę otarło się coś dziwnego i szorstkiego, aż sama się wyprężyła wstrzymując oddech. Cisza, a wkrótce potem pomruk i mocny uścisk na jej ramieniu. Czuła jak długie i ostre pazury wbijają się w jej skórę, a następnie coś mokrego i ciepłego liże ją po policzku, i ...



~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

5 lat później...


Głośny gwar gawiedzi stał się już dla niej jakby niemy, zagłuszany przez miejscowych bardów i śpiewaków grających na gęśle, tamburynie i flecie.
Jakaś pijana kobieta śpiewała o tym jak dobro i prawość zatriumfują, a miłość połączy kochanków po kres życia. Rhiannon wycierała beznamiętnie kolejny kufel, kiedy nagle do szynkwasu dosiadł się zakapturzony mężczyzna.
- Co podać? - Zapytała bez większych emocji, nawet nie patrząc na nieznajomego przybysza. Ten się nie odezwał ani słowem, tylko nieoczekiwanie chwycił kobietę mocno za nadgarstek w którym trzymała szmatkę.
- Puszczaj mnie hałastro jedna! Albo wydłubię Ci oczy nim zdążysz powiedzieć ''o kurwa''- warknęła momentalnie, aż zaczęło się w niej gotować.
Nieznajomy nadal nie puszczał, podnosząc powoli zakapturzoną głowę, patrząc prosto w jej zielone oczy swymi jasno szarymi ślepiami.
- Jesteś mi coś winna, Rhia... - Uciął, patrząc na nią wymownie. Jego twarz była inna niż ta, którą pamiętała. Połowę lica miał pokrytą bliznami. Od samego oka, po kącik ust.
Kobieta przełknęła ślinę, zaciskając mocniej szczękę.
- Nie pij pan tyle, bo już ludzi mylisz! Wynoś się stąd powsinogo, albo krew się poleje! - burknęła już nieco głośniej, przybliżając do niego swoją twarz. Wszystko działo się bardzo szybko. Kiedy wgapiał się w jej twarzy i miał już coś powiedzieć, ona chwyciła miotłę i przywaliła kijem w jego skroń. Uścisk na jej ręce od razu się poluźnił, a ona sama zaczęła uciekać, przedzierając się przez hucznie tańczącą klientelę gospody. Dziwnym sposobem mężczyzna znalazł się nagle przed nią, waląc jej szybko z pięści w twarz. Wielki ból, szum w uszach i mrok przed oczami, a w ustach metaliczny posmak ciepłej krwi. Delikwent chwycił ją mocno, po czym przerzucił przez ramię jak bezwładną lalkę, wychodząc prędko na zewnątrz. Będąc już na dworze ruszył przed siebie, gwiżdżąc w rytm przygrywanej w oberży muzyki.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Erza.8654

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Około roku w WoW'ie i ponad rok w GW2.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W pierwszą część nie grałam, zaś w drugą jak już wyżej wymieniłam, gram od ponad roku. Jeśli chodzi o lore, to myślę, że znam je całkiem dobrze (pomijając wydarzenia z pierwszej części gry). Z książek mam przeczytane tylko ''Duchy Askalonu'', lecz staram się mocno wkręcać w historię świata przeglądając różne fora dyskusyjne, czy oglądając tematyczne filmiki.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Kompania Zenitu, Wilki.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Reklamy na mapach, info od członków gildii.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Cześć!
Jestem Monika i liczę już sobie 27 lat, a od kilku dobrych miesięcy mieszkam w Gdańsku. Uwielbiam mgliste, jesienne wieczory przy lampce wina i dobrym serialu (Moja ostatnia miłość to pierwszy sezon True Detective). Słucham wszelakiej muzyki. Począwszy od lat 80, przez klasykę rock'a, po folk i celtyckie brzmienia. Z książek wybieram te o tematyce fantasy, ale lubuję się też mocno w kryminałach o zabarwieniu psychologicznym i medycznym.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Głównie wieczorami w przedziale 20-24/1.

Zapowiada się... Ciekawie. Porządnie napisane podanie z dialogami i dobrze wyważonymi opisami. Warto je docenić - masz moje tak





Na TAK. Kolejne bardzo dobre podanie, które pojawiło się na naszym forum.

Listopad 07, 2017, 14:53:47 #7 Ostatnia edycja: Listopad 07, 2017, 15:00:31 by Nisheera
[align=center]

Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.
[/align]