Podanie - Biolog.8576

Zaczęty przez Kellemvor, Październik 24, 2017, 00:22:18

Poprzedni wątek - Następny wątek
Październik 24, 2017, 00:22:18 Ostatnia edycja: Październik 24, 2017, 01:07:52 by Kellemvor

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Jeżeli żadne z proponowanych przez nas podań nie odpowiada Ci - nie przejmuj się! Dla takich jak Ty mamy propozycję - napisz własne opowiadanie! Pamiętaj, aby odnieść się do trzech wymaganych przez nas punktów i zapisać chociaż 200-250 słów.


Budzik jak zwykle zadzwonił za wcześnie, ospały i z nieprzytomnym umysłem podciągnąłem brodę wyżej na poduszce i sięgnąłem w stronę wyjącego zegarka.
Minęło dobrych kilka minut zanim doszedłem do siebie, a ciężar otaczającej rzeczywistości znów przygniatała mi barki. Wyplątałem się z pościeli rzucając ją niedbale na drugi koniec łóżka, namacałem moje ukochane bambosze w kształcie pyska Basset'a. Zszedłem na dół  stromymi schodami prosto do kuchni, chwyciłem kubek i nalałem kawy, po upiciu dwóch łyków uderzyła mnie głęboka i przeszywająca cisza, każde moje przełknięcie wydało się lawiną schodząca do mojego żołądka. Wyjrzałem przez okno i wpatrywałem się w puste ulice, żadnych śpieszących się do pracy ludzi ani samochodów. Nagle dostrzegłem jak by czas lekko zwolnił, każdy bodziec docierający do mojego ciała działa na mnie ze zdwojoną siłą dźwięk wskazówek zegara kuchennego wydawał mi się nie do zniesienia, odbijając się dudniącym echem, po mojej czaszce. Trzymając kubek w dłoni skierowałem się do salonu, mijając bezdźwięcznie śnieżący telewizor wypatrywałem reszty współlokatorów; gdzie był wujek Eryk, miał się zatrzymać u nas do następnego tygodnia, aż jego żona nie zmieni zdania w kwestii adopcji dziecka, przechodzili teraz wspólnie trudny okres, więc moja mama postanowiła pomóc wujkowi się z tym uporać. Brak rodziców mnie nie zdziwił pewnie już od dobrej godziny są w pracy.
Po chwili uderzyła mnie pustka i zimny smutek spowodowany nieobecnością najważniejszej osoby an świecie. Fotel bujany w kącie pokoju był pusty i nie towarzyszył mu cichy i ciepły chrzęst wikliny z której był wykonany, w salonie nie unosiła się delikatna woń parzonego rumianku ani zielonej herbaty którą tak uwielbiała pic moja babcia. To jej nieobecność zaniepokoiła mnie najbardziej, przecież nie planowała nigdzie wyjeżdżać, tym bardziej nie powiadomiwszy mnie o tym, bezwiednie podszedłem do okna wychodzącego na ogród, bezskutecznie wypatrując niskiej i lekko przygarbionej postaci majaczącej za krzewami w okół tarasu.
ściskając kubek z już przestygłą kawą coraz mocniej wyszedłem przez okno balkonowe, moją twarz omiótł powiew zimnego powietrza; moje ciało zadrżało, nieprzyjemne uczucie towarzyszące mi od samego rana nasiliło się zaczepiając się coraz to większym ciężarem na moich barkach. Wolnym krokiem zszedłem na trawnik i skierowałem się ku ogrodzeniu graniczącemu z sadem. Podchodząc coraz bliżej moje oczy nie dostrzegła dobrze znanego krajobrazu, tuż za ogrodem rozpościerała się olbrzymia bezdenna czarna otchłań, zionąca wcześniej już znanym mi chłodem, nie mogąc ogarnąć tego myślami, bezwiednie zbliżałem się do granicy przepaści rozglądając się nerwowo na wszystkie możliwe strony, ciemność zdawała się rozszerzać i zbliżać do mnie, wcześniejszy lekki powiew, zamienił się w wyrzucany raz po raz lodowaty oddech mrocznej otchłani, temperatura wokół mnie gwałtownie spadła tworząc kłębki pary wydobywające się z moich ust przy każdym wydechu. Nagle zza moich pleców doszedł do mnie znajomy ciepły głos, delikatny i lekko ochrypiały, mimowolnie odwróciłem wzrok od otchłani, i ujrzałem za sobą lekko przygarbioną niską postać mojej babci, która z wolna zaczęła się do mnie niezdarnie zbliżać, jej twarz była promienna w niebywale rozczulający uśmiech, gdy była na tyle blisko bym mógł poczuć bijące od niej ciepło, chwyciła mnie za łokieć mówiąc ; synuś wracajmy do domu, robi się chłodno, przeziębisz się, zaparzyłam rumianku, napijemy się ; uśmiechnęła się i pociągła lekko w stronę domu. Dmiąca otchłań zdawała się nabierać na sile a podmuch zmienił się w skowyt świszczącego złowrogo lodowatego wiatru starającego szczelnie mnie osaczyć. Buniu nie widzisz tej otchłani za nami ? zapytałem totalnie zbity z tropu. Bunia podeszła bliżej przyłożyła swoją dłoń do mojego policzka i powiedziała najbardziej ciepłym i troskliwym głosem jaki do tej pory od niej usłyszałem ; szkoda czasu na takie głupstwa, nigdy nie będziesz sam, to się dzieje w twojej duszy. Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz patrzył za siebie i nie podążysz w kierunku przepaści, chce abyś był szczęśliwy kiedy mnie już zabraknie ; Te ostanie słowa przekuły moje serce niczym ostrze, Babcia widząc grymas bólu na mojej twarzy chwyciła ją w dłonie i szepnęła ; chodź rumianek nam wystygnie ; po tych słowach roześmiała się cicho i podążyłem za nią do wnętrza domu.

* Dryń Dryń Dryń...
Cholerny budzik zawsze dzwoni za wcześnie, wyłączyłem irytujący alarm i zszedłem na dół po kubek kawy...






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Biolog.8576

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- tak miałem styczność z Role Playem na forach a takiej tematyce lata temu

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- gram od GW2 od 2012 roku z przerwami, lor gry znam na poziomie zadowalającym

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Byłem w gildii którą sam stowrzyłem, ale to było 2012 roku i nazwy nie pamiętam ;P

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- z Czatu podczas WvW

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Zwariowany, głupi i nie poważny.
Przemek 22 lata
Artysta drugiego sortu z Krakowa :P lubię śpiewać, na co dzień zajmuje się muzyką i graniem. Uwielbiam MMORP oraz MMORTS, mobami też nie gardzę ;)

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- to zależy jak mam próby i koncerty no i uczelnie, ale jestem bardzo często ;)

Ciekawa, własna propozycja. Powiedziałabym, że dość emocjonalna. Piszesz bardzo rozbudowanymi zdaniami, momentami aż za bardzo, ale nie przeszkadzało mi to w czytaniu i pozytywnym odbiorze podania. "Zapętlenie" historii i zostawienie jej z niedopowiedzianym zakończeniem jak najbardziej na plus. Jestem na tak

Przyjemne podanie. W dodaku wybrałeś najbardziej twórczy ze wzorów, czy też właśnie jego brak. Rpiliśmy też już kilka razy i mam nadzieję, że będzie więcej takich pogaduszek. Na TAK.

Październik 24, 2017, 08:36:17 #3 Ostatnia edycja: Październik 24, 2017, 16:10:02 by Farrand Humfrey
Zdarzyło nam się poklimacić, czy to w karczmie, czy to w mgłach kiedyśmy na siebie wpadli z Glacialem. Sam poziom nie jest zły a i widzę że masz  jakiś pomysł na to co by prowadzić swoją postać. Czekam z niecierpliwością na wprowadzenie postaci do naszej fabuły. Tak.

Czaisz klimat i widać zapał. Jestem za.

Niezłe użycie niestandardowego wzoru podania, podoba mi się. Jestem na tak.

[align=center]


Udało Ci się pomyślnie przejść przez Okres Próbny! Twoja ranga została zmieniona z "Kandydata" na "Rekruta". Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów z dalszymi wskazówkami i namiarami na Twoje konto na naszej wiki.
[/align]