Podanie - Lynneris.4680

Zaczęty przez Lynneris, Listopad 06, 2017, 03:58:13

Poprzedni wątek - Następny wątek
Listopad 06, 2017, 03:58:13 Ostatnia edycja: Listopad 06, 2017, 05:06:26 by Lynneris

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Po raz pierwszy od bardzo dawna pojawiasz się na wystawie obrazów. Nie przepadasz za tego typu sposobem spędzania wolnego czasu, jednak odmowa przyjaciółce, która Cię wyciągnęła z mieszkania nie wchodziła w grę. Wiesz, że odmowa nie skończyłaby się dla Ciebie najlepiej. Przechadzasz się po kolejnych korytarzach. Na całkowicie białych ścianach wiszą ramy, a w nich martwa natura, pejazaże, abstrakcje, w których nie dostrzegasz niczego szczególnego. Mijasz ludzi, którzy z zachwytem podziwiają twórczość malarzy. Nie pasujesz do tego towarzystwa. Nie widzisz w tych arcydziełach niczego specjalnego. Coś jednak przykuwa Twoją uwagę. Podchodzisz do jednego obrazu by dokładniej mu się przyjrzeć.

Opisz obraz. W swoim opisie szczególną uwagę zwróć na:
- Temat obrazu. Co dokładnie zostało namalowane na płótnie.
- Dokładny opis dwóch szczegółów namalowanych na obrazie.
- Powód dla którego ten obraz skupił na sobie Twoją uwagę.


Ćma. Poczuła się, jak ćma zwodzona światłem pośród półmroku. Ćma, której nie interesowało nic, co prezentowało się wkoło – abstrakcyjnie zmieszane barwy, odcienie, tony... ni rozległe horyzonty, poprzedzone żywą zielenią pól i kolorowymi, zakwitającymi pod czystym wiosennym niebem kwiatami. Nawet same odbijające refleksy owoce, jak i śmielej zdobione wazony nie robiły na kobiecie żadnego prawidłowego wrażenia.
Podążała ku temu ,,światełku", istniejącemu gdzieś na kolejnej z nudnie białych ścian.
Cała reszta tłumu zdawała się nie podzielać jej atencji, bowiem ta część korytarza była opustoszała. Czy ten obraz nie wchodził w ramy nowej kolekcji dzieł? Czy faktycznie smak dziewczyny był aż tak odbiegający od tego znawców, krytyków, kolejnych szarych istot, które przybyły tu podziwiać sztukę? Te pytania zadręczały jej głowę tylko przez ułamek sekundy, gdyż w końcu dźwięk jej stłumionych przez drewnianą posadzkę kroków ucichł i wreszcie była w stanie przyjrzeć się twórczości z bliska.

Miała niemałe wrażenie, iż płótno za chwilę rozerwie się na pół pod wpływem dynamiki, jaka na nim gościła. Cała kompozycja sprowadzała się w oczach dziewczyny do zaciętej wojny dwóch światów, ale bynajmniej nie przedstawiała ona dobra i zła. Mogłaby powiedzieć, że właściwie ukazywała konflikt pomiędzy racjami z nakierowaniem na tę samą ścieżkę.
Po lewej stronie tła rozlewał się zapierający dech w piersiach azuryt – szlachetny, piękny, najbardziej ze wszystkich kolorów przykuwający wzrok obserwatorki i mimo że było go tyle samo, co drugiej głównej barwy, zdawał się dominować nad nią. Delikatnym sfumato w samym środku przechodził w świetliste złoto – niebywale kuszące do podjęcia boju po jego stronie. Swym tonem równie bogate, co czyste. Przemawiające przez sam blask, że słuszność może być tylko jedna.
Wprawione oko bez większego trudu mogło dostrzec maleńkie kropelki białego gwaszu, którym artysta splamił większą powierzchnię drugiego planu. Zapewne przypominać one miały kurz unoszący się i tańczący beztrosko w lśniących promieniach.
Najistotniejszym punktem oczywiście pozostawał pierwszy plan, klasycznie wysuwający wszelkie najważniejsze elementy opowieści, którą spisano plastycznie.
Odżyły na nim dwie postacie. Nie było jednak takiej mocy, która dałaby radę opisać ich wygląd, gdyż do określenia ,,szczegółowym" brakowało im długiej i trudnej drogi. Ich ciała wypełnione były po brzegi złośliwie czerwoną pustką, której zgryźliwość podkreślały rozpaczliwie powyginane sylwetki. Nie różniły się od siebie niczym poza pozą. Były równie wręcz anorektycznie szczupłe, a nienaturalnie długie ramiona wyrzucone zostały w przód, gotowe z największym okrucieństwem dorwać się do przeciwnika.
Za ich ciałami rozciągały się szerokie wstęgi, ukazane impastem, co zdecydowanie wyróżniało je na tle gładkiego stylu. Wyglądały nie mniej, nie więcej tak, jakby to po wielu latach prób ostatecznie zostały zerwane, pozwalając bohaterom na skoczenie sobie do gardeł.

- Wszystko w porządku? - roześmiany, acz niepewny głos wyrwał ją z głębokiego zamyślenia, przyprawiając tym samym o niekontrolowane drgnięcie.
Była to przyjaciółka kobiety, za której sprawą się tu pojawiły. Jej wyraz twarzy już nie znudzony wystawą, na którą nie miała ochoty przyjść, a wyjawiający niepłytką refleksję, w której trwała, teraz ukazał subtelny uśmiech.
- Porządek nie istnieje. W żadnym aspekcie. - chwyciwszy nierozumiejącą odpowiedzi towarzyszkę pod ramię, udała się ku drzwiom wyjściowym.






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Lynneris.4680

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Moje doświadczenie w tym trybie gry jest kilkuletnie. Rozległe, bo zahaczające aż o klimat na starym, dobrym gadu-gadu. Na poważniej jednak grać w ten sposób zaczęłam około 6 lat temu, kiedy to po raz pierwszy odpaliłam znany zapewne wszystkim ,,World of Warcraft". Jeśli chodzi natomiast o papierowe RPG-i, rozegrałam jedynie parę zaledwie minutowych sesji.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- W pierwszą część nie było mi dane zagrać ani razu. W drugą jednakże gram od stycznia. Moja znajomość lore jest nikła. Raczej szerokim łukiem omijam kwestie, w których wykazać mam się wiedzą na ten temat.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Byłam jedynie w Stalowych Wilkach. Zdarzyło mi się jeszcze trafić do zgrupowania zajmującego się PvE, ale było to chwilowe i przysięgam - nazwy nie pamiętam.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- O Waszej gildii dowiedziałam się od dobrego znajomego i z reklam. A dlaczego chcę do Was dołączyć? Po kilku dniach obserwacji Waszej gildii jestem w stanie stwierdzić, że wykazujecie się dobrym poziomem. Poza tym zdążyłam już zakolegować się z kilkoma osobami.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- O sobie mogę powiedzieć tyle, że jestem oddaną swej pasji rysowniczką, która może nie do końca jeszcze wie, w którą stronę chce się z tym udać.
Można by rzec, że roleplay jest moim drugim hobby - oderwaniem od ciężkiej, a jakże też szarej rzeczywistości, z którą dane jest zapewne nam wszystkim mierzyć się każdego dnia.
Poza tym nienawidzę takich sekcji, dlatego jeśli faktycznie chcesz mnie poznać - zagadaj. Gryzę tylko wtedy, kiedy ktoś doprowadzi mnie do szału.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Różnych. Najczęściej wieczornych i nocnych.



Męczyłem, męczyłem i jednak wymęczyłem o to podanie <: Zdołałem pograć i wiem, że ta osoba niesie ze sobą spory bagaż dobrego roleplayingu. Jak najbardziej jestem na tak!

Bardzo dobrze wykonany opis obrazu. Widać od razu, że znasz się na rzeczy. Mówię tu zarówno o terminologii malarskiej no i przede wszystkim o Role Play. Zdecydowanie na TAK.

[align=center]

Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.
[/align]