Podanie - Cloudziuszek.6283

Zaczęty przez Cloudziuszek, Grudzień 20, 2017, 05:57:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego zamieszczone zostały trzy sytuacje, w których możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

~ Przed Tobą ukazał się właśnie najwspanialszy, najznakomitszy i najsławniejszy wojownik na całym znanym świecie. Los chciał abyś to właśnie Ty wyruszył/a z nim na następną przygodę pełną niesamowitych przeżyć, mrożących krew w żyłach niebezpieczeństw i stworzeń, o których nie śniło się żadnym bardom. Jednak wcześniej nasuwa się proste pytanie: Jak wygląda ten bohater? Opisz postać, jej wygląd, zachowanie, a także być może dokonania postaci, która właśnie w tej chwili pragnie zabrać Cię na niezapomnianą przygodę...

Nazywał się Bohun. Oczy miał niczym wyrwane z dzikiej bestii. Można było dostrzec w nich odwagę, ale i brutalność wojownika, który to z pewnością powalił już nie jedną istotę która to stanęła na jego drodze. Blizna unosząca się na jego policzku również dawała wiele do myślenia. Niby nie głęboka, ot, płynąca od okolic podbródka, przez policzek, po płat ucha. Najprawdopodobniej zadano ją mieczem, krótkim. Dystans musiał być niewielki, skoro cięcie było tak dokładne, a jednak w pewnym sensie wyminięte. Lecz imponującym wcale nie była jego facjata, a postura jego ciała - dobrze zbudowany, odziany w płaszcz, który pomimo wcześniej wspomnianych bitew, nie miał na sobie ani jednej zaschłej kropli krwi. Była doskonała w każdym calu, a długi, stalowy miecz, który wysuwał się zza jego pleców był ku temu idealnym dowodem. Mężczyzna był nie tylko wybitnym wojownikiem, ale i budzącym postrach i szacunek mężczyzną. Choć o przeszłości jego niewiele wiadomo, cisza i opanowanie dają do myślenia, iż jest on po traumatycznych przejściach. Samotnik, co to wyruszył przed siebie nie posiadając niczego. Taki, o którym krążyć mogły legendy. Siwy człowiek, który zaciskając dłoń na rękojeści ubił niejedną bestię, ale i człowieka, ze świadomością, że często są oni gorsi od wyżej wspomnianych. Chciałby coś zmienić w tym szarym świecie, pokazać że i jednostka jest w stanie coś osiągnąć. Dlaczego więc taki mąż stanął na przeciwko zwykłego, ot nieznanego jeszcze wojownika? Sprawa musiała być poważna. Z delikatnie uniesionym kącikiem ust przysiadł się, by wydobyć z siebie ciche "Dziś idziemy do zamtuzu."


~ Przed Tobą pojawił się wielki i chyba niestabilny portal do innego wymiaru. Poczułeś/aś bardzo dziwne uczucie, które kazało Ci przekroczyć tą międzywymiarową bramę. Strach nie grał teraz żadnej roli. Szybko założyłeś/aś parę ulubionych dżinsów, nieco już wyblakłą od wieku bawełnianą koszulę, która od dłuższego czasu sprawiała Ci trudności przy dopięciu ostatniego guzika, parę schodzonych trampek po starszym bracie i wkroczyłeś do magicznej wyrwy. Po drugiej stronie widziałeś wiele cudów, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś/aś, jednak teraz nasuwa się pytanie: Co takiego zobaczyłeś? Opisz krajobraz, który dostrzegłeś/aś po przejściu do innego wymiaru...

Mrok. Pełno opadających liści, które wraz z wiatrem pływały w okolicach nadchodzących postaci. Przechadzali się oni od jednego budynku do drugiego, gdy to było słychać straszne, potworne jęki. Błagania o pomoc, aż nagle jeden świst wystarczył, by wszystko obumarło. I ponownie, ten opad liści, za którymi błądząc oczami dostrzegasz niemałą istotę, która nad tym samym domowiskiem się unosząc, zionęła płomieniami, pozostawiając za sobą jedynie stertę gruzu. Kilka niesfornych loków, które opadały na twarz dowódcy. Loków, które to były złożone z kosmyków z pewnością nienależących do człowieka. Ogary, na których przesiadywały równie obrzydliwe stworzenia, co i ich zwierzyna. Wbrew jednak okrucieństwu, było wiele piękna. Unosząca się tęcza, która ginęła w fali płomieni. Mistrzowskie wręcz wykonanie budynków, które zdobione były kamiennym głowami, od golemów, po bazyliszki. Fontanna unosząca się na pagórku. Woda z niej spływająca, trafiała do pobliskiej rzeki, gdzie to skrywały się przerażone nimfy. Lecz jednak... Nie taki świat chciało się dostrzec po drugiej stronie. Miało być pięknie, pomyślałby człowiek, a jednak, rzeczywistość była inna. Płomienie, wrzaski, a i bestialski incydent sprawił, że wreszcie zaczęto doceniać to, że świat w którym sami żyjemy, wcale nie jest takim strasznym, jakim go malują.


~ Zapowiadał się kolejny zwykły, szary wieczór spędzony na pracy za ladą "Maruśki", miejscowej oberży. Przyciągał on zbyt mało klientów, abyś mógł/mogła poszczycić się pensją wyższą od tej, która zapewnia Ci jedynie możliwość utrzymania mieszkania. Szykowanie drinków, ścieranie lady i podawanie napojów gościom było dość nużącym zadaniem, szczególnie, że musiałeś/aś wykonywać je przez całą noc. Dzisiaj jednak byłeś/aś świadkiem nieprzyjemnego incydentu. Teraz nasuwa się pytanie: Co takiego właściwie się wydarzyło? Opisz sytuację, która miała miejsce tego wieczoru w oberży "Maruśka".

"Maruśka" wprawdzie nie cieszyła się popularnością, ale nie można było jej zarzucić złej obsługi. Liczyła ona może około dwóch chłopa i czterech bab, które to spacerując po oberży, miały kusić swymi krótkimi sukniami przyjezdnych, do upicia się w ich towarzystwie. Często się to udawało, aż do feralnej nocy, gdy państwowe wojsko postanowiło zawitać. Jak można się domyślić, takowi ludzie są niereformowalni. Myślą, że wszystko im się należy za osiągi, które wnoszą do historii. Nie przyznają się jednak do tego, ile w tym krwi niewinnych, jak to muszą zabawić się kosztem wdów, których to wcześniej pozbawili głowy rodziny. Och, skądże znowu, liczył się fakt dobrego pozbycia się poczucia winy. Tak i teraz, zasiadając w krzesłach wołali o alkohol. Zamarło jednak wszystko, gdy jeden z młodziaków zaczął opowiadać historię. Mówił, jak to dostrzegł kapitana z jedną z kobiet w łóżku. Ta panna, była informatorką, która pochodziła z kraju nam niesprzyjającego. Błędem było jednak nie to, że opowiedział samą sytuację, a podanie jej imienia, tym samym narażenie na utratę cennego sojusznika. Wówczas kapitan zwinnym, zdecydowanym ruchem dobył miecza i skrócił młodzika o głowę. Świat zamarł, każdy zmrużył powieki. Odetchnięto z ulgą, gdy rozeszły się śmiechy i pogarda dla zamordowanego. Sprzątnięto zwłoki, by jak gdyby nigdy nic, wrócić do pracy. Jednak jedno było pewne. Więcej ich nie widziano w "Maruśce". Zostali wyrżnięci w pień, a sam sprawca pozostał nieznany.





Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Cloudziuszek.6283

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Spore. Może i roleplay w samym Guild Warsie to dla mnie nowość, ale forumowe granie to u mnie codzienność.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Wystarczająco. Od początku drugiej części. Znajomość lore jest tak... Niezła, bym powiedział.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Wielu. Lecz najdłużej w Warriors That Fights.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Powiedziano mi o niej od jednego z waszych. Loghaina.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Jestem 24 letnim studentem ( w lutym będzie ćwierć wieku). I niestety również pracownikiem. Życie nie dawało mi zbyt wiele dobrego. Straciłem wiele za czasów młodzieńczych lat, od członków rodziny, po przyjaciół, których nie ma już przez Boga (choć w niego nie wierzę, haha), bądź ich wybory ku dalszej edukacji. Jestem osobą bardzo przyjacielską, ale i naiwną. Łatwo mnie wykorzystać, przez co można by pomyśleć, że jest odwrotnie. Szukam w życiu swego rodzaju sensu. Takiego... Wewnętrznego piękna, które sprawi że sam dostrzegę jak cudowny jest świat w którym się znajduję. Kocham życie, ponad wszystko. Ale jeszcze bardziej kocham ludzi. Chciałbym jednak egoistycznie powiedzieć, by kochali również tak mnie. Naprawdę byłoby wspaniale odnaleźć swoje cztery ściany, do których można wracać każdego dnia, bez łez, bez żalu i goryczy, że jest się życiowym przegrywem.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Różnych. Najczęściej jednak wieczorowych.

Grudzień 20, 2017, 08:22:40 #1 Ostatnia edycja: Grudzień 20, 2017, 08:32:05 by Farrand Humfrey
Po wstępnym klimacie z nim jestem zachwycony poziomem jaki prezentuje. Nie tylko wykazywał się chęciami do gry IC ale potrafił wysłuchać i wykorzystać wszystkie zagadnienia odnośnie strony technicznej.  Podpisuję się pod nim obiema rękoma i nogami! Po trzykroć tak!

Jezusie wieczysty! Bierem go jak nic! Opisy bogate, czuć z nich klimat i obraz który chciałeś przedstawić. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć Cię w RP ;)
Oczywiście Yes, yes master!


Podczas tych kilku dni okresu próbnego pokazałeś się z pozytywnej strony. Miło było Cię spotykać rankami i wieczorami. Choć nie widziałam Cię podczas RP, Farrand tak mi Cię zareklamował, że nie mam żadnych wątpliwości co do prezentowanego przez Ciebie poziomu roleplay.
Jestem na tak

[align=center]


Udało Ci się pomyślnie przejść przez Okres Próbny! Twoja ranga została zmieniona z "Kandydata" na "Rekruta". Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów z dalszymi wskazówkami i namiarami na Twoje konto na naszej wiki.
[/align]