Zgłoszenie - Wawrzyn.3185

Zaczęty przez Wawrzyn, Wrzesień 12, 2018, 12:21:12

Poprzedni wątek - Następny wątek
Wrzesień 12, 2018, 12:21:12 Ostatnia edycja: Wrzesień 12, 2018, 15:11:24 by Wawrzyn

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Po ciężkim dniu w pracy należy Ci się odpoczynek. To nie był łatwy dzień. Od samego rana problemy jedynie piętrzyły się i narastały. Poranne korki i związane z nimi spóźnienie. Nagana od szefa, który wymaga bezwzględnej punktualności i nie przyjął żadnych z Twoich tłumaczeń. Przypadkowo potargana koszula, a do tego wszystkiego jeden z Twoich kolegów nie pojawił się dzisiaj w pracy i wszystkie jego obowiązki spadły właśnie na Ciebie. Jedyne o czym teraz marzysz to miękka pościel na Twoim łóżku. Kładziesz się, a ze zmęczenia niemal natychmiast zamykasz oczy i zasypiasz. Nie wiesz jak długo było dane Ci odpocząć. Otwierasz oczy, jednak nie znajdujesz się już w swoim pokoju.

Opisz miejsce ze snu. W swoim opisie szczególną uwagę zwróć na:
- Dokładny opis pierwszej rzeczy zobaczonej zaraz po otwarciu oczu.
- Opis miejsca, w którym się znajdujesz i dwóch szczegółów, które od razu przykuły Twoją uwagę.
- Emocje, które wzbudził w Tobie widok.


Zasypiając czułem chłód towarzyszący zbliżającej się nieuchronnie jesieni mimo zawinięcia się w kołdrę niczym w tortillę. Otwierając oczy po, mogło by się wydawać, kilku sekundach snu uczucie chłodu minęło, a twarz muskana była ciepłymi podmuchami wiatru. Nos wypełnił się zapachem słonej wody pomieszanej z aromatem grillowanego jedzenia przygotowywanego gdzieś w oddali. Dopiero wtedy zacząłem rozglądać się dookoła rozumiejąc, że "nie jestem już w Kansas". Znajdowałem się na molo. A przynajmniej tak najlepiej byłem w stanie wytłumaczyć sobie drewnianą konstrukcję, na której się znajdowałem. Ktoś mógłby się uprzeć, że to most, inni zaś, że pływająca ulica. Dla mnie było to molo. Kropka. To prawda, że łączyło ze sobą kilka mniejszych uliczek tworząc swoistą sieć komunikacyjną dla ludzi, ale kto by się tym przejmował. Woda spokojnie uderzała o drewniane pale wprawiając mnie w bardzo mocny stan relaksacji. Moje spojrzenie jednak od razu przykuł płynący w oddali okręt, bo nazwanie go statkiem byłoby dla niego obrazą. Wielki moloch przeciskający się przez kanały otaczające miejsce, w którym się znalazłem. Jego rozmiar robił wrażenie, ale tak samo na zmysły działał jego wygląd. Zbudowany był w całości z ciemnego drewna, którego konkretnej nazwy niestety nie byłem w stanie ocenić. Chciałbym powiedzieć, że był to heban, ale miało w sobie coś nienaturalnego. A przynajmniej nienaturalnego w odniesieniu do świata, który znam na co dzień. Trudno określić co dokładnie powodowało takie wrażenie, bo przecież w teorii drewno to drewno prawda? Wydaje mi się, że spowodowane to było pozostałymi elementami tego okrętu. Bukszpryt był zbudowany dosyć prosto. Drewniany pal wystający z dziobu okrętu otoczony olinowaniem połączonym z przednimi żaglami, które miały kremowo-czerwoną barwę. Nie były pokryte żadnymi herbami, logotypami znanych firm czy też innymi wzorami. Czyste, schludne płótno łopoczące leniwie na wietrze. Na pokładzie okrętu dojrzałem grupę marynarzy uwijających się w pocie czoła by bezpiecznie przepłynąć przez kanał między wysokimi skałami pokrytymi konstrukcjami pełniącymi rolę dachów albo parasoli. Ich ilość i zagęszczenie powodowało, że cała wioska rozpościerająca się przede mną była ciągle pokryta cieniem, co miało sens czując temperaturę powietrza dookoła mnie. Odrywając wzrok od okrętu postanowiłem zobaczyć co znajduje się za moimi plecami, ponieważ tej części jeszcze nie udało mi się zeksplorować wzrokiem. Odwróciłem się na pięcie, a moim oczom ukazał się ogromny rynek. To by wyjaśniało czemu wspomniany wcześniej gwar ludzkich rozmów docierał do moich uszu, a zapach jedzenia atakował moje nozdrza. Rynek sam w sobie wyglądał bardzo azjatycko. Stragany pokryte materiałem w podobnych odcieniach co żagle okrętu, drewniane ławy pokryte przedmiotami gotowymi do sprzedaży, grille pełne mięsa skwierczącego nad rozgrzanym węglem. Największą uwagę przykuł jednak ubiór kręcących się po rynku ludzi. Wszyscy ubrani byli w szaty szarego koloru zasłaniające każdą część ciała. Nie byłem w stanie określić, czy mam do czynienia z Azjatami by potwierdzić swoją teorię, że przebywam na terenie Azji czy też w jakiejś innej części planety. Czy w ogóle znajdowałem się w świecie, który znamy z życia codziennego? Coraz bardziej w to wątpiłem. Myśl o poznaniu nieznanego pobudziła moją ciekawość. Ekscytacja zaczęła przepełniać moje myśli i przejęła kontrolę nad moim ciałem. Wykonałem pierwszy krok w stronę rynku by dowiedzieć się co tam znajdę. Gdy tylko moja stopa dotknęła ziemi - ciemność. Przeszywający i irytujący dźwięk budzika wwiercał mi się w głowę, ciche miałczenie kota w korytarzu zwiastowało, że skończyła mu się karma, a uczucie zimna z przed mojej podróży powróciło. A więc to był tylko sen, a teraz czeka mnie kolejny dzień szarej rzeczywistości. Pięknie. Czas wstać.



INSPIRACJA SNU - MÓJ ULUBIONY ART Z GW2






Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- Wawrzyn.3185

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Wiele lat PBF'ów. Zaczynając od klimatów anime w gimnazjum (Naruto i Bleach - tutaj nawet prowadziłem główną oś fabularną wraz z kilkoma innymi), następnie lata na forum związanym z Harrym Potterem. Ostatnio miałem długą przerwę od jakichkolwiek PBF, około 3 lat, ale chęć do zabawy w Role Play zawsze gdzieś mi w głowie świtała.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Gra kupiona około 4 lata temu? Miałem przerwę na jakieś 1,5 roku do 2 lat z powodu braku chęci i czasu. Wracałem czasem na jakieś eventy, ale nic na stałe. Teraz postawiłem sobie kilka celów, które chcę wykonać, a zajmą mi sporo czasu więc zostanę przy grze na dłużej na pewno po raz kolejny :) EDIT: (Nie ogarnąłe mdrugiego pytania) Lore znam słabo. Starałem się mniej więcej chłonąć story i tak dalej, ale jestem cały czas w trakcie kończenia go więc mocne 4/10?

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Blades of Destiny na ten moment i jeżeli można nie planuję z niej rezygnować. Role Play to jedno, a PvE to drugie. Obie rzeczy sprawiają mi masę radości, więc gdy tutaj nie będzie chętnych na okazyjne Raidy czy Fractale to pewnie będę szukał u nich :)

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Od małżonki która niedawno dołączyła.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- 28 lat, korposzczur prowadzący swój zespół, wcześniej pracowałem przy produkcji filmów. Prawdziwą pasją jednak są dla mnie gry. Zarówno te na PC jaki PlayStation. Jestem na bieżąco z newsami najważniejszymi w świecie gier, a przynajmniej się staram. Swój wolny czas również w znacznej mierze spędzam na graniu w MMO albo single player. Okazyjnie nagrywam coś na YouTube albo streamuję jeżeli sprzęt pozwala, a także montuję filmy. Amatorsko, ale jednak. RPG to coś co szczególnie mnie interesuje i mimo, że nigdy nie miałem okazji grać w prawdziwe papierowe RPG wymagające kostek, to spędziłem lata na forach PBF i uważam, że taka elektroniczna forma Role Playu jest jak najbardziej dla mnie. Czas wolny jest ograniczony więc możliwość podpięcia się pod sesję pisaną z zacisza mieszkania to coś dla mnie.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Najczęściej okolice 18-21. Niekoniecznie codziennie bo żongluję grami, filmami i innymi aktywnościami, ale staram się wejść codziennie po daily craft :) W weekendy inne i znacznie dłuższe godziny dostępności. 

Ja Cię wezmę na PvE jak zrobisz mi golema.

+

Ładnie napisane podanie, bardzo fajny styl rpów, który już nam zaprezentowałeś. Na TAK. I spokojnie, wymagań co do reprezentowania gildii nie ma u nas wygórowanych. Tylko podczas rp.  ;)

Chcę go na jakiejś fabule w trybie now :3

Wasza dwójka pokazała wczorajszego wieczoru na co was stać, a inicjatywa by wpaść na klimat również jest jak najbardziej na plus.



Zapraszam na pokład. Jestem na tak

[align=center]

Pierwszy krok jest już za Tobą! W przeciągu maksymalnie kilku dni zgłosi się do Ciebie jeden z radnych, w  celu przeprowadzenia rozmowy rekrutacyjnej. Obserwuj uważnie chat, a także skrzynkę pocztową w grze, gdyż w razie trudności z dostępnością, właśnie tam może pojawić się wiadomość od Ligi Sześciu Filarów.
[/align]