Podanie - szarotka.9685

Zaczęty przez Szarotka, Listopad 04, 2021, 20:10:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część klimatyczna
- W tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***
Po raz pierwszy od bardzo dawna pojawiasz się na wystawie obrazów. Nie przepadasz za tego typu sposobem spędzania wolnego czasu, jednak odmowa przyjaciółce, która Cię wyciągnęła z mieszkania nie wchodziła w grę. Wiesz, że odmowa nie skończyłaby się dla Ciebie najlepiej. Przechadzasz się po kolejnych korytarzach. Na całkowicie białych ścianach wiszą ramy, a w nich martwa natura, pejzaże, abstrakcje, w których nie dostrzegasz niczego szczególnego. Mijasz ludzi, którzy z zachwytem podziwiają twórczość malarzy. Nie pasujesz do tego towarzystwa. Nie widzisz w tych arcydziełach niczego specjalnego. Coś jednak przykuwa Twoją uwagę. Podchodzisz do jednego obrazu by dokładniej mu się przyjrzeć.

Opisz obraz. W swoim opisie szczególną uwagę zwróć na:
- Temat obrazu. Co dokładnie zostało namalowane na płótnie.
- Dokładny opis dwóch szczegółów namalowanych na obrazie.
- Powód dla którego ten obraz skupił na sobie Twoją uwagę.


<music vibe https://www.youtube.com/watch?v=89l7slLVyOs >

Nie czuła się tu na miejscu. Nie wśród tych eleganckich, cywilizowanych ludzi, którzy czasami odrywali wzrok od malowideł, by spojrzeć na jej ciemną skórę, na jasne jak len, poprzetykane warkoczykami włosy i w myślach formułować niezadane pytania, które odbijały się im na twarzach. Znała te zdziwione i zdegustowane miny, widywała je całe życie. Nieme oskarżenia "kim jesteś", "skąd jesteś", "co tu robisz". Nie czuła się przynależna nigdzie, balansując na granicy wielu światów. Ale obiecała. I przyszła, poudawać zwyczajnego człowieka.

Ten obraz... ten obraz również nie powinien tu być. Nie pasował do tego światka, tego klimatu "bywania" i zachwytów nad abstrakcją. Wabił ją z oddali jakąś znajomą głębią, światłem, które kiedyś dotykało jej policzków. Gdy stanęła przed wielkim płótnem, odgłosy galerii zniknęły w jej głowie. Otoczenie zbladło i zniknęło. Była tu już kiedyś. Stała w sercu tej dżungli.
Tak jak wówczas, Maguuma wznosiła się wokół niej ciemno szmaragdową zielenią, nasyconą do tego stopnia, że miejscami aż czarną... mokrą... parującą. Pachniała deszczem, zgnilizną roślin, wabiącymi kwietnymi nutami, które po bliższym zapoznaniu mogły odebrać świadomość. Piętrzyła się we wszystkie strony grubymi - niczym liny okrętowe - pędami i pnączami, przypominając kłębowisko zdrewniałych i zastygłych na wieczność wielkich węży. Mimo półmroku poczynionego przez liście, słoneczne strzały przebijały się długimi snopami do ziemi, przydając tej polanie wyrazu jakiejś starej zapomnianej świątyni. Dziwnie milczącej, jeśli nie liczyć bzyczenia owadów. Kobieta jednak wiedziała, dlaczego w tym miejscu dżungla zastygła.

Pokazał się jej w plamach światła, gdy oczy pokonały powidok i zaczęły rejestrować szczegóły otaczających drzew. To co wydawało się poskręcanym ogromnym pniem, wijącym ku sklepieniu z liści, zyskało zdrewniałe segmentowe łuski, zgrzytające przy ocieraniu się o siebie, jak stare konary. Gdy poruszył się powoli, z chrobotem, który wibrował głęboko w ziemi... gdy wyprostował niczym potężna antyczna kobra, snop słoneczny wyłowił z mroku jego głowę. Promieniście najeżoną setkami długich, cienkich, sztyletowatych zębów, kryjących za sobą przepastną czerń gardła.

Kobieta nie była religijna i nie hołdowała ołtarzom... ale ta chwila milczenia, zawieszenia, wstrzymywania oddechu, była czymś bardziej świadomym niż modlitwa. To tu ważyło się życie i śmierć. Tu była największa z świątyń, której wierni bardzo nie chcieli zyskać atencji jej boga. Wielka, okrągła najeżona sztyletami głowa powoli zniżyła się z wysokości w stronę owej jednej drobnej płowowłosej wyznawczyni. Jakby chciał się jej... przyjrzeć.

- I jak ci się podoba? - odezwał się ktoś nagle za ramieniem kobiety. Zamrugała zdezorientowana i gwar głosów galerii ponownie napadł jej zmysły. Tuż obok stała jej kręconowłosa koleżanka-artystka, unosząc brwi zaczepnie na widok miny zagadniętej. Kobieta spojrzała jeszcze raz na obraz i na wielkiego dżunglowego czerwia, wyłaniającego się z ciemnozielonej plątaniny drzew.
- O paru rzeczach, które ci opisałam, zapomniałaś - uśmiechnęła się do malarki - A on... tak naprawdę nie jest tak mistycznie piękny.
Jest śmiertelnie piękny; dodała w myślach.





Część nieklimatyczna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

szarotka.9685

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

Trochę już minęło lat z różnej maści roleplayem, zarówno na żywo, jak i przez play-by-forum oraz w rozmaitych grach typu mmorpg i tekstowych.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

Od ostatniej mojej spowiedzi dla Was na ten temat niewiele się zmieniło. W "jedynkę" nie grałam, w dwójkę "tyle o ile": czyli mam za sobą najbardziej podstawową oś fabularną i dwa oficjalne dodatki HoT i PoF. Nadrabiam ślimaczym tempem kolejne living world'y. Ale najważniejsze fabularne rzeczy ogarniam!


~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

Na początku roku 2017 byłam u Was, ale życie mnie wygoniło do innych rzeczy z dala od gier, więc grzecznie zabrałam zadek by nie straszyć nieaktywnym widmem na liście członków gildii. Potem wróciłam do GuildWarsowego świata i tym razem pobawiłam się z Zenitem (zabawna sprawa, o której niektórzy pamiętają: początkowo to reklama Zenitu w 2017 skierowała mnie poprzez ich forum - a ściślej, przez rekomendację imć Glaciala - do Was). Obecnie wciąż jestem w Kompanii Zenitu (nie ukrywam, lubię tych ludzi), chociaż chyba widnieje tam "na pół etatu" - nie zaglądałam do GW ponad pół roku, a gildia się obecnie reorganizuje.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

Znam Was z dawniejszych czasów, jak wyżej wspomniałam. Teraz to znów ten etap w życiu, że głód rpg staje się nie do zniesienia, a pojawił się czas jakiś czas względnie wolny. Tu zaś są ludzie dobrze i aktywnie RPiący.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

Entuzjastka roleplaya i ciekawych, wielowarstwowych postaci. Rysownik samouk, najchętniej rysujący to czym gra i czym grają inni. Kobita pracująca, mocno 30+, więc nie mam tyle czasu ile bym chciała, ale staram się łapać wiele srok za ogon. Wojujacy ze sobą introwertyk, raczej obserwator niż dusza towarzystwa. Lubię za to personalnie doceniać ludzi za ich grę (czy inne twórcze rzeczy), jeśli robią na mnie wrażenie i robię to zupełnie spontanicznie (co ponoć czasami dziwiło). Jestem wciąż (po tylu latach w grze) leszczem, jeśli chodzi o mechaniczne aspekty GW i nie ogarniam dużej ilości jednocześnie RPiących współgraczy, za co mi bardzo głupio. Liczę jednak, że będzie mi wybaczone.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

Raczej 20 wzwyż i jak życie pozwoli



No i w końcu. :D Oczywiście, że tak.


No w końcu. Ile można było czekać. Bogusia będzie przeszczęśliwa. oczywiście, że na TAK