Podanie - SKALER.9251

Zaczęty przez SKALER, Maj 22, 2022, 22:38:37

Poprzedni wątek - Następny wątek
Maj 22, 2022, 22:38:37 Ostatnia edycja: Maj 22, 2022, 22:42:30 by SKALER

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***

Nareszcie udało Ci się znaleźć wolny wieczór na wyciszenie się i możliwość zapomnienia o wszystkich problemach, które Cię trapią. Najlepszym na to sposobem oczywiście okazał się alkohol. Siedzisz więc w przydrożnej karczmie ze stojącym przed Tobą w połowie pustym kuflem piwa. Za barem stoi barman, który leniwie czyści szklanki po wypitych trunkach. Chyba sam nie przepada za tą speluną. Rozglądasz się dookoła i dostrzegasz jakąś kłócącą się młodą parę. Staruszka, który ledwo co jest w stanie utrzymać kufel w swojej trzęsącej się dłoni. Wtem drzwi od karczmy otwierają się z hukiem. Odwracasz się, by upewnić się, że to nie wina przeciągu, który panował w pomieszczeniu i już wiesz, że Twoja dzisiejsza próba odpoczynku spełznie na niczym.

Opisz sytuację, w której się znalazłeś. W swoim opisie szczególną uwagę zwróć na:
- Opis wydarzeń, których właśnie jesteś świadkiem.
- Wytłumaczenie dlaczego Twoje plany odpoczynku w karczmie zostały zakłócone.
- Opis Twojej reakcji na sytuację, w jakiej się znalazłeś




          Nieznajomy wszedł do karczmy pośpiesznym krokiem i podszedł do baru. Zamówił piwo i zdjął czarny kaptur. Zauważyłem minę barmana - jego twarz natychmiast zbladła i stał się nerwowy. Mężczyzna spojrzał na mnie swoim demonicznym wzrokiem. Twarz jego była pokryta licznymi szramami, a zapach, który niósł za sobą, przypomniał dym z ogniska. W pewnej chwili energicznie złapał mnie za rękę, co spowodowało, że wylałem piwo ze swojego kufla na podłogę...

          - Pomożesz? - Wykrztusił z lekką chrypką. Natychmiast wstałem i lekko odepchnąłem od siebie nieznajomego, zerkając na typa z niechęcią.

          - Ta... A w czym mam Ci niby pomóc? - Odparłem niechętnie zerkając kątem oka na przybłędę, co się wyprostował i zmierzył mnie swoim chłodnym wzrokiem.

          - Nie mogę Ci tego tutaj powiedzieć. Musisz pójść ze mną za karczmę... Tam Ci wszystko wyjaśnię. - Ten poprawił swój czarny płaszcz, a ten zaszeleścił jakimś żelastwem, prawdopodobnie jakąś zbroją lub bronią.

          - Jeśli mi pomożesz, hojnie Cię za to wynagrodzę. - Mężczyzna kontynuował i klepnął mnie w ramię, lekko się uśmiechając, jakby z lekką drwiną na szpetnej mordzie.

          - Widząc Twój ekwipunek i jego kiepski stan, na pewno potrzebujesz trochę pieniędzy - Odpowiedział, lecz niestety miał rację. Mój ekwipunek miał swoje lata i trochę go zżerała rdza lub inne uszkodzenia. Bez większego zastanawiania się, przystałem na propozycję nieznajomego, a zarazem szemranego powsinogi. Zostawiłem swą zapłatę za piwo, zebrałem się tak jak należy i finalnie wyszliśmy z karczmy.

           Była późna noc oraz cisza jak grochem zasiał. Gdzieś w tyle od czasu do czasu zaszczekał jakiś bezpański pies. Oznaczało to, że albo wszyscy porządni wieśniacy śpią, albo takie szemrane typy jak ja i on, robią jakieś krzywe interesy na tyłach karczm. Cienie zakryły nas obu, nieznajomy natomiast rozejrzał się dookoła, upewniając się jednocześnie, czy nikt nas nie podsłuchuje. Okolica była pusta, jedynymi a świadkami spotkania były martwe drzewa z suchymi i chudymi gałęziami oraz głucha droga.

          - Słuchaj młody... Przyzwyczaj się do tego imienia, bo nie mam zamiaru zapamiętywać Twego prawdziwego. - Zaszeleścił raz jeszcze swoim płaszczem i otworzył go, ukazując grubą jak wioskowy proboszcz sakwę z pieniędzmi. Oniemiałem, wyglądało to na ogromną sumę, wręcz paskudnie nieprzyzwoitą jak na te strony...

          - Mam tu sto sztuk złota... Czystego jak łza złota. Zaś w drugiej sakwie, trochę "nie-do-końca-legalnego" proszku... Równie czystego. - Uśmiechnął się paskudnie, a ja już czułem, że skończy się to źle... Bardzo źle... Wręcz źle na poziomie więzienia, lub co lepsze wcieleniem się w rolę piniaty naprzeciw ponurego kata i wściekłego tłumu wieśniaków.

          - O Ty kur*a obłudniku. Zatrzymaj sobie to przeklęte złoto. - Rzuciłem frustrację od razu i wycofałem się o dwa kroki, unosząc swoje dłonie w defensywnie. Jasno dałem znać, że daleko gdzieś mam "interes życia", który równie dobrze mógł go zakończyć. Zanim ten dziwny typ zdołał cokolwiek zrobić, szybko wziąłem nogi za pas i uciekłem do karczmy, by wrócić do swojego pokoju...

          Przez tą noc jednak nie spałem... Czułem, że jestem obserwowany. Mam nadzieję, że... Przetrwam do jutra...





Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2 [PRZYKŁAD: Xyz.7241]:

- SKALER.9251

~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Nie miałem styczności z roleplay.

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Około 2 tygodni.

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Nie byłem wcześniej w żadnej gildii w Guild Wars 2.

~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- O gildii l6f dowiedziałem się od mojego znajomego - Wardena.

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- Michał lat 24. Jestem osobą dość spokojną i szukającą wyzwań, a w same gry gram od dziecka. Najbardziej interesują mnie tytuły, które oferują zdobywanie ekwipunku lub jego kolekcjonowanie. Jestem prostym chłopem xD

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Najczęściej w godzinach popołudniowych lub wieczornych.

Skromne, ale przyjemnie się czyta i jest klimacik. TAK.

Jak najbardziej jestem na Tak

Dość skromne jak już zauważył Warden, zdaje się powinny być tam trzy opisy. W teorii powinno mi to zapalić ostrzegawczą lampkę. Fakt faktem jednak, to co jest napisane mi się podoba. Sensowne i ładnie spisane. Jak na kogoś poczatkującego jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Jestem na Tak.

Aj żadna ostrzegawcza lampka, nie stresujmy nikogo niepotrzebnie ;D Skaler, fajnie się odniosłeś do wszystkiego co zawarliśmy w podpowiedzi do tego wzoru podania. Dobrze opisana scena, akcja, wygląd postaci i ciekawe dialogi, udało Ci się zbudować niezły klimat.
Jestem na tak