Podanie od pewnego włóczykija

Zaczęty przez Włóczykij, Lipiec 25, 2023, 00:48:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Część fabularna
- w tej części formularza rekrutacyjnego możesz wykazać się umiejętnością tworzenia opisów. Na tym etapie nie musisz kierować żadną ze swoich postaci w grze, gdyż ma to na celu sprawdzenie Twoich umiejętności językowych. Właśnie dlatego możesz śmiało popuścić wodze swojej fantazji.

***


Wieczorem ulice zawsze były pełne ludzi w dzieliny Shian. Licznego rodzaju knajpy pełne ludzi, błyskające neony, ludzie otwarcie prowadzący interesy między sobą kontrastowały z ciemnymi ulicami, gdzie były prowadzone mniej legalne sprawy. Mimo tego, że wiele gangów operowało w tej dzielnicy, to jednak mieszkańcy nie mieli się czego obawiać. Dzielnica Shain była bowiem uznana za neutralną strefę, gdzie gangi i władze działały we wspólnej harmonii, przekazując sobie informacje czy też przymykając oczy na pewne rzeczy. Przynajmniej tak było póki nie pojawiła się nowa grupa nazywająca siebie "Młodymi smokami", która dopuszczała się licznych grabieży, porwań, ściągań haraczu czy też lokalnych ataków.

Tego wieczoru mężczyzna o czarnych włosach spiętych w kuc sięgający do ramion, ubrany w swój ulubiony płaszcz spokojnie spacerował po bocznych ulicach dzielnicy. Brązowe, podkrążone oczy nie ukrywały jego zmęczenia, jednak nie mógł sobie pozwolić na przerwę w tym momencie.
-Za czwartą alejką w prawo, knajpa "U Fenga"... - przypomniał sobie cicho, nie ukrywając lekkiego niezadowolenia. Ze wszystkich osób, nie chciał się spotkać z tą osobą, jednak nie miał większego wyjścia. Z jakiegoś powodu ona tylko jemu ufała z całego departamentu, a o ile nie była kimś... Niesamowicie złym w jego kierunku to jednak uznawał ją jako denerwującą. Cicho westchnął, po czym przyspieszył kroku, chcąc to mieć za sobą.

Po chwili spaceru w końcu znalazł się u drzwi lokalu. O ile braki jakiegokolwiek ruchu sugerowałyby złą jakość jedzenia, to jednak zapach dochodzący ze środka sugerowałby inaczej. Mężczyzna byłby nawet zdziwiony, gdyby nie wiedza, czemu ten lokal służył. Spokojnie wchodząc do środka rozejrzał się po wnętrzu. Kuchnia widoczna dla klientów była stosunkowo nowym, jednak dość popularnym obecnie motywem. Dodatkowo każdy stół był oddzielony od siebie papierowymi ścianami, co mogło wzbudzać pewnego rodzaju poczucie prywatności jeżeli ktoś nie chciał, by inni przypatrywali się temu jak spożywa swój posiłek. Niedługo zaraz podeszła do niego dość młoda, czarnowłosa kobieta o czarnych oczach.
-Witamy "U Fenga", w czym możemy pomóc? - spytała go trzymając jak to mężczyzna uznał "biznesowy uśmiech". Chwile się zamyślił, po czym przypominając sobie co miał konkretnie powiedzieć - Chciałbym spróbować waszego "Pocałunku Feniksa". Najlepiej żeby był podany ze "złotym środkiem".
-Oczywiście. - uśmiech dziewczyny stał się bardziej naturalny - Rozumiem, że mam przyjemność z panem Zhang. Proszę się udać za mną. - po tych słowach kelnerka zaczęła go prowadzić do oddalonych dalej drzwi. Ta knajpa prawdopodobnie często służyła za miejsce spotkań, przez co obsługa nigdy nie zadawała niepotrzebnych pytań. W momencie otwarcia drzwi mógł poczuć dość mocny zapach tytoniu. Wchodząc do środka zauważył przy obficie zastawionym stole kobietę ubraną w Qipao i trzymającą w dłoni zapalone kisenu. Gdyby nie lekko posiwiałe włosy, z twarzy kobieta wyglądała na dość młodą, co często zaskakiwało Zhanga. Widząc, że oczekiwany gość w końcu się pojawił, kobieta lekkim ruchem dłoni dala znać kelnerce, by ta zostawiła ich samych, co ta poczyniła zamykając za sobą drzwi.
-Jeżeli wciąż będziesz to palić, to na pewno szybciej cię to załatwi niż jakiś gang, panno Liu. - Powiedział, spokojnie podchodząc do stołu. Liu słysząc docinke na przywitaniu zaśmiała się lekko po czym odpowiedziała
- A ty wciąż używasz oficjalnego tonu. Całe Shian może się zmienić, jednak ty pozostajesz taki sam Zhang. Mówiłam ci, prywatnie możesz nie dbać o całą etykietę.
- W takim razie pozwolę sobie skorzystać z tej łaski, Liu - spokojnie usiadł przy stole po czym dodał - Jeżeli kontaktujesz się z nami, to oznacza, że Trzy Lotosy już mają dość tego nowego chaosu? - spytał z powagą w głosie, czujnie obserwując reakcje partnerki rozmowy.
-Nawet się nie spyta jak się czuję stara kobieta i czy potrzebuje czymś w pomocy. Prawdziwy detektyw z krwi i kości... - odpowiedziała Liu, udając oburzenie. Tego właśnie Zhang u niej nie lubił, zawsze lubiała bawić się w ten sposób. Westchnął lekko odpowiadając
-Jeżeli masz czas chodzić po nocach po lokalach to głowa Trzech Lotosów musi mieć się bardzo dobrze. Zresztą... Gdyby nie fakt włosów to byłabyś wciąż uznawana za młodą kobietę. Czy ty w ogóle jesteś człowiekiem?

Na to pytanie Liu odpowiedziała śmiechem. Po krótkiej chwili uspokojenia powiedziała z uśmiechem - Zhang, jesteś jedynym człowiekiem który może sobie pozwolić na takie rozmowy ze mną, dobrze o tym wiesz. Wszystkie grupy żywią do ciebie szacunek mimo, że pracujesz "przeciwko nam"
- Gdzie w rzeczywistości i departament i gangi współpracują ze sobą... Tak wiem, rozmawialiśmy o tym wiele razy. - nie udając nawet jakiegokolwiek zachwytu, zaczął spokojnie nakładać sobie różnego rodzaju mięsa z warzywami na swój talerz. - Jak się trzyma stary Saitou? Słyszałem, że dość mocno oberwał po tym ataku.
Słysząc pytanie pani Liu spokojnie zaciągnęła sobie z kiseru, po czym powoli wypuściła dym. - Pomijając brak trzech palców? Bydlak trzyma się bardzo dobrze. Obecnie spędza czas z rodziną ale po paru tygodniach powinien wrócić do swoich obowiązków.
-Przekaż mu, że po tym wszystkim chętnie się z nim napije. Zresztą... Gdyby nie on to ofiary byłyby większe więc jestem mu winien.
-Gdyby to usłyszał, to na pewno by nie dał ci spokoju przez dłuższy czas. Zresztą jego córka też by się chętnie wybrała z...
-Proszę, nie zaczynaj tego tematu ponownie. - szybko Zhang jej przerwał po czym westchnął i spokojnie odłożył pałeczki obok talerza. Następnie sięgnął do kieszeni swojego płaszcza wyciągnął mały plik papierów, kryształ oraz kilka zdjęć. - Zebraliśmy już wystarczająco informacji na temat Młodych Smoków... Z kim się spotykają, kto ich zaopatruje, gdzie jest ich siedziba, kryjówki i kontakty... Wiesz co przekazanie tego oznacza, nie? - Zadając to pytanie Zhang był śmiertelnie poważny.
-Oczywiście. - odpowiedziała Liu z lekkim uśmiechem - W zamian Trzy Lotusy oraz reszta rodzin dopilnuje by nie było ofiar po stronie cywili w granicach naszych możliwości gdy będziemy rozprawiać się z tymi gnojkami, a w zamian...
-Departament nie będzie prowadzić dokładnego śledztwa, gdyż nie mogli znaleźć konkretnych śladów i zostanie to po prostu jako kolejna walka między gangami o wpływy... -mówiąc to Zhang lekko westchnął - Gdyby mieszkańcy wiedzieli, że zarówno półświatek i władze współpracują ze sobą, by utrzymywać tutaj równowagę, to uznaliby, że świat oszalał.
-Dlatego mój drogi, lepiej by pewne rzeczy były prowadzone za kulisami. - odpowiedziała spokojnie detektywowi. - Dziękuje za ponowne zaufanie. Może jednak chcesz oficjalnie dołączyć do naszej rodziny? - Rzuciła nie ukrywając uśmiechu i wiedząc jaka będzie odpowiedź.
-Muszę odmówić, jak stwierdziłaś, jestem detektywem z krwi i kości i chciałbym, by to tak pozostało...

Wiedząc, że oficjalny biznes został skończony zostało mu tylko przeżyć tą kolację z ciągłymi żartami i docinkami ze strony Liu. Mimo wszystko, będąc jednym z nielicznych "mostów" między prawem a bezprawiem mógł poświęcić jedną noc na jakiś czas wśród ostrego zapachu tytoniu i kiepskich żartów. Zresztą, dzięki tej współpracy Zhang wiedział, że dzielnica Shian jest bezpieczna mimo obecności wielu gangów, więc nawet towarzystwo panny Liu nie było dla niego aż tak złe...



[spoiler=Definicje]
Qipao - żeński tradycyjny chiński ubiór
Kiseru - japońska/azjatycka fajeczka (ta taka długa)
[/spoiler]



Część niefabularna - w tej części formularza rekrutacyjnego zostały zamieszczone pytania nieklimatyczne, dotyczące bezpośrednio Ciebie. Zanim do nas dołączysz chcielibyśmy lepiej Cię poznać, więc liczymy na szczere odpowiedzi!

***

~ Podaj nazwę swojego konta z Guild Wars 2:

- Raviel.9645
~ Jakie jest Twoje doświadczenie z roleplay? Czy miałeś/aś kiedyś styczność z tym trybem rozgrywki? Czy grałeś/aś w jakieś inne gry RPG, zarówno te papierowe, jak i te online?

- Długie doświadczenie w samym gw (czasami cringe czasami nawet jako tako dobrej jakości), trochę w innych grach i jakiś początek w papierówkach, obecnie sam staram się prowadzić sesje w systemie Pathfinder 2e

~ Jak długo grasz w gry z uniwersum Guild Wars (zarówno pierwszą, jak i drugą część)? Jak oceniłbyś/abyś swoją znajomość lore tej gry?

- Bardzo długo grałem w Guild Wars i Guild Wars 2. Lore wydaje mi się, że znam nawet dobrze, a jeżeli czegoś nie wiem, zawsze sobie poszukam informacji

~ W jakich gildiach byłeś/aś wcześniej, grając w Guild Wars 2?

- Niesławne Aiwe, Kompania Zenitu jeżeli chodzi o roleplay

Poza roleplayem to jestem w gildiach nastawionych na rajdy i fraktale (Phoenix Chicken Soup i Winterberry Industries)
~ W jaki sposób dowiedziałeś/aś się o naszej gildii? Dlaczego chcesz do nas dołączyć?

- Pewna puszka truła mi głowę od dłuższego czasu o to... A tak żartami na bok, byłem swojego rodzaju świadkiem powstania tej gildii, parę razy widziałem jak rpicie, jak się reklamujecie. Chce dołączyć bo po wielu różnych próbach rpienia chciałbym ponownie do tego wrócić i zobaczyć jak mi pójdzie

~ Opisz siebie w kilku zdaniach.

- W życiu realnym stosunkowo małomówny introwertyk (ale za to jak słucha!)

W internecie stosunkowo bardziej otwarty, a jeżeli poczuje się dobrze w danym gronie to na pewno pozwalam sobie na róznego rodzaju przyjazne żarty i docinki. Duże pokłady cierpliwości połączone z wiecznie zmęczonym głosem. Lubię posłuchać róznego rodzaju muzyki, pograć w różnego rodzaju gry.

Z rzeczy których nie lubię to gdy ktoś próbuje na siłę wcisnąć swoje zdanie jako jedyne prawdziwe jakie ma być uznane. Porozmawiać i wymienic poglądy, podyskutować, tak, zmuszanie poglądów wielkie nie.

~ W jakich godzinach można Cię spotkać na grze?

- Różnie, nie mam regularnego czasu bytu na gw, ale przeważnie można mnie zobaczyć wieczorami

Lipiec 25, 2023, 00:48:55 #1 Ostatnia edycja: Lipiec 25, 2023, 01:02:09 by Obieżyświat


DO MNIE, MOJA SZARA KOMÓRKO!


Fajnie Cię tu wreszcie widzieć. ;D Od wieków nie miałam okazji czytać jakiegoś Twojego dłuższego tekstu, o ile w ogóle, bo nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałam jakieś Twoje podanie. xD Ale jest fajnie. :) Jak grasz to wiem (i grasz dobrze), jak kombinujesz nad konceptami i pomysłami fabularnymi też wiem, więc nie pozostaje nic, jak tylko zostawić głos na tak. :)

Tak. Podanie jest klimatyczne i napisane bardzo poprawnie, nastrojem i fabułą mocno skojarzyło mi się z grą Sleeping Dogs. Jedna uwaga - granatowy tekst czytało się trochę ciężej, ale tylko ze względu na ciemniejszą kolorystykę forum.
Trochę się już zdążyliśmy poznać i mogę się podpisać pod słowami Agi, że masz łeb do konceptów odpowiednio wyważonych postaci, umiejętności i historii.

No i psst:
—przepowiednia z 15.12.2022 godz 01:37 się właśnie spełnia.




Tak
Pomimo wieloletniego zastoju, że tak to ujmę, w naszych relacjach z niedawnym odświeżeniem znajomości, wciąż pamiętam Cię jako rozsądnego osobnika z którym się przyjemnie grało i rozmawiało. Tyle mi wystarczy tak po prawdzie.